jak już mówimy o treści merytorycznej to mówi się "pomocy lokalnym słuzbom a nie lokalnym służbą. Ktos tu ściągał na maturze Z "Polaka" Poza tym lokalni decydenci nie skonfiskują sprzętu bo jeszcze musieli by go umieć obsługiwać -hi. Te Yaesu i "badziągi " lub inne ICOMy to nie Motorola okrojona ze wszystkiego dla analfabetów technicznych tylko powazne radia, a NAS sie zatrudnia JAKO FACHOWCÓW OD ŁACZNOSCI a nie troki od kaleson. Bo jeśli zamiast być specami od łączności będziemy jako piąte koło u wozu to to się wszystko mija z celem.   |