| Rządowy Proces Legislacyjny ustawy o ochronie ludności oraz o stanie klęski żywiołowej ...To może nasz czekać co jest w art. 43 |
sp9eno pisze: sp9nrb pisze: Pytanie? Dlaczego w procesie legalizacji zostało olane PZK? Czyżby organ społeczny PZK, jest tak drobnym pikusiem, że nawet proforma nie ma sensu pytać o jego głos? Jak to się ma do statutu PZK i punktu o reprezentatywności całego społeczeństwa krótkofalarskiego w Polsce. Wielcy wobec podwładnych a jak robaki wobec przełożonych. JAK Cieszę się Józek, że dowcip Ci nie sflaczał. Ale żeby pisać tak bezpośrednio i czytelnie to tak jak kopać leżącego. PZK dla administracji nie jest nawet pikusiem. I bynajmniej nie z winy administracji. To PZK nie chce tym pikusiem być. Bo żeby nim /pikusiem/ być, to trzeba się administracji ciągle przypominać /o swoim istnieniu/ i oczywiście trzeba mieć ludzi chętnych do przypominania ale z wiedzą i umiejętnościami. I tu jest "mały dinks". Tacy ludzie najczęściej nie tolerują nadmiernego, ręcznego sterowania /lubią mieć choć malutki zakres autonomii/. A PZK /władza/ nie może sobie pozwolić na to aby cos się przypadkiem "wymskło" spod kontroli. Dlatego tez władza zajmuje się sobą, a jak się Tobie nie podoba, to pisz na Berdyczów. eno W temacie wątku to samo co do NRB tylko akurat Ty piszesz co wiesz ale nie wiesz co piszesz. |