Rządowy Proces Legislacyjny ustawy o ochronie ludności oraz o stanie klęski żywiołowej
...To może nasz czekać co jest w art. 43
    sp6ryd pisze:

    Stare zasady zarządzania kryzysowego oparte są na "służebności osobowej" i "służebności przedmiotowej" tyle, że to mogło wystarczać jak w kraju liczebność kadr "w kamaszach" była odpowiednia i jedyne czego im mogło brakować to sprzętu i "szeregowych". Teraz przy hybrydowych zagrożeniach i powszechnym "partnerstwie p&p" oraz małej ilości kompetentnych kadr to niestety w stanie zagrożenia potrzebne byłyby jeszcze "służebności kompetencji i umiejętności". PZK i inne xASR'y miały dobry pomysł by podnosić poziom wiedzy, umiejętności i sprawności operacyjnej tylko, że poza pomysłem niewiele zdziałano. Przepalono też zaangażowanie młodych (tych nielicznych, którzy by potrafili i którym jeszcze na czymkolwiek zależało). Odbudowanie tego wymaga albo czasu i kasy albo pełnej mobilizacji w stanie zagrożenia - niestety. Czy zmiana ustawy coś poprawi - nie wiem nie czytałem całej. Ktoś napisał, że mechanizmy są. Tylko co będzie jak po jednego specjalistę czy po jedną terenówkę czy radiostację zgłoszą się w tym samym czasie wszystkie służby ?



Zasady się nie zmieniły i w przypadku konieczności zastosowania będą wykorzystane jak kiedyś. Czy to się komuś podoba czy nie.
Zaangażowanie i postawy młodych widać po wpisach na forach.
Zwłaszcza w tematach związanych z wojskiem lub organizacjami paramilitarnymi.
Lata spokoju i beztroski zrobiły swoje. W umysłach rządzących jak i zwykłych obywateli.
Ciężko będzie zamienić rurki z rozporkami na dupach na bojówki niestety.


  PRZEJDŹ NA FORUM