| Antena LW na strychu — bezpieczeństwo i skuteczność? |
JackXYZ pisze: sp9nrb pisze: I jeszcze jedno w budynkach z natężeniami pól dzieją się bardzo dziwne rzeczy. Dziwne rzeczy? Straszy? ,) Wyjaśnij proszę dokładniej, bo piszesz tajemniczo i nic z tego nie wynika - jesteśmy ludźmi technicznymi, więc tu trzeba konkretnie napisać. Gdybyś choć raz w życiu z miernikiem natężenia pola pobiegał po budynku to byś wiedział co w budynku piszczy. Ale krótko prądy w.cz. generowane przez twój nadajnik indukują się w sieci energetycznej jak i w przewodach innych sieci (np telekomunikacyjnych). W wyniku tego powstają węzły prądowe jak i napięciowe w bardzo różnych miejscach nie do określenia matematycznie ale bardzo łatwo wykrywalne miernikiem natężenia pola. Do tego lokalizacja takich węzłów bardzo mocno zależy od częstotliwości pracy nadajnika. Na sumę tych prądów w.cz. składają się: prądy indukowane promieniowaniem anteny, prądy asymetrii anteny względem ziemi, prądy w.cz. płynące w przewodzie zasilania TRX-a. W moim przypadku antenę UKF miałem u kuzynki na balkonie. Po pomiarach szybciutko przestawiłem ją na dach. Dwie płyty żelbetowe i już nie było problemów. W dzisiejszych czasach gdy bez problemów mamy różnego rodzaju krótkofalowe urządzenia odbiorcze np: RX Woksun, kenwood TH7, Czy też cała masa analizatorów widma częstotliwości rosnących na ryżowych polach można oszacować czy spełniamy wymagane normy. Tylko rób to dyskretnie abyś sam siebie nie podkablował. JAK |