| Znak wywoławczy, czy ksywka ? |
SamuelMorse pisze: to jeszcze dostaną zawału. Albo kije w dupach się zrobią dłuższe i grubsze Ale właściwie to chciałem o czym innym... Mam wrażenie że niektórzy posiadacze (kijów) z dłuższym stażem zatrzymali się mentalnie w czasach kiedy samo posiadanie znaku było przepustką do robienia rzeczy niedostępnych dla zwykłych zjadaczy chleba. I ja to nawet trochę rozumiem - w pewnym sensie różne rzeczy były prostsze, każdy znał swoje miejsce w szeregu (wg długości przyznanego odgórnie sufiksu Tylko, że wszystko się w międzyczasie zmieniło i stare już nie wróci. Jeżeli dzisiaj każdy/a ma cały świat - dosłownie - w swojej kieszeni to żeby to radiowe hobby nie umarło musi być otwarte na rzeczy, które nie dla wszystkich będą mieć oczywisty sens, dla wielu będą się wydawać prowokacyjne ale będą tworzą nowe wyzwania, możliwości czy po prostu pozwolą się wyróżnić z tłumu inaczej niż dawniej. |