| Troska o zniechęcanie nowych krótkofalowców [SATYRA] |
kosmamoczek pisze: Tekst natury satyrycznej - wskazane poczucie humoru i odrobina dystansu do siebie i materii. ,) --- Jestem niesamowicie zatroskany - pomimo głoszenia, że krótkofalarstwo umiera, notorycznie jakiś gówniarz próbuje udowodnić mi, że wcale nie. W ostatnią środę do klubu przyszedł człowiek. Mówi do mnie: zdałem egzamin, podpowiedzcie, jaki wybrać znak. Już na starcie dwa problemy... Po pierwsze - egzamin jest nieważny. Nie ma na nim CW, budowania nadajników iskrowych, oraz obsługi klucza lewą stopą podczas stanu wojennego (kiedy, jak wiadomo, konfiskowano zarówno klucze, jak i lewe stopy). Ponadto egzaminator w 1979 chodził do grupy starszaków w przedszkolu, gdzie instalację elektryczną robił Lech Wałęsa - absolutnie niedopuszczalne zacieranie granic między służbami, a hobby. Zapewne ten egzaminator w tym przedszkolu DONOSIŁ na kolegów, że podebrali mu kredki. Po drugie, i znacznie ważniejsze - nie może tak być, że młodzi przychodzą do starszych i traktują ich jak źródło wiedzy. Starsi powinni być TYLKO I WYŁĄCZNIE źródłem informacji o tym, że młodzi robią źle. Tak się składa, ze zdałem egzamin o 17 dni wcześniej, niż tamten kolega - logicznym więc jest, że moja racja jest najmojsza. Młodszy kolega przyniósł około dziesięciu różnych propozycji znaku. Powiedziałem mu zgodnie z prawdą parę złych słów na temat każdego z pomysłów, dobrych rad nie dawałem, bo nie po to wieczorami słucham 80m i gromadzę wiedzę, żeby potem się nią dzielić. Przynajmniej nie za darmo - z każdą dobrą radą musi być w pakiecie też wykład o tym, dlaczego Kiedyś To Było. Z innych wiadomości: jeden z klubowiczów został niedawno wydalony dyscyplinarnie za używanie stacji remote. Jak donieśli świadkowie, nie tylko używał nieoryginalnego kabla separacyjnego do FT-857D (nieregulaminowo dłuższego niż oryginał o ponad 7mm!), ale co gorsza: nadawał nie patrząc na radiostację! Jak wiadomo utrzymywanie kontaktu wzrokowego z gałą VFO jest niezbędnym elementem każdej łączności, jest to jedyny sposób, by uniknąć oskarżenia o oszukiwanie, bycie szują, i nielegalne "iście z duchem techniki". Kolega pokornie przyniósł wszystkie swoje dyplomy zdobyte na tej nielegalnej radiostacji - spaliliśmy je w piecyku w klubie. Pierwszy raz od listopada mieliśmy ciepło - pierwszy raz, odkąd prezes zebrał hajs na składki i go zdefraudował, a elektrownia wyłączyła nam prąd. Na szczęście brak prądu nie przeszkadza w robieniu łączności - bo i tak ich nie robimy. Prezes zabronił bez jego nadzoru, a nie przychodzi klubu, bo jest za zimno. Trzymajcie się tam, i nie dajcie się nikomu przekonać, że świat się zmienia, a ludzie mają różnie. Kosma SP0POS PS. Na pasmach mnie dziś nie będzie - całe, calutkie 80m jest zawalone FT8, nie jestem w stanie nigdzie się wcisnąć. sq9cwn pisze: Poproszę więcej. a ja jednak pozwolę sobie zapytać kolegę Kosmę, czy lekarze coś na to mówią ? |