| Jak uczyć nowych krótkofalowców? Czyżby światełko w tunelu? |
| Szczerze mówiąc. Nie wiem jak mam to zrozumieć. Mnie dla przykładu uczyli wszyscy obecni w klubie i po za nim mający wiedzę, doświadczenie. I nie miało znaczenia to czy jest to ktoś z szefostwa kluby czy jego członek oficjalny czy też nie. Liczy się wiedza. I sposób jej przekazywania . A to jak ktoś zrozumie to już inna kwestia . Ale zawsze można wytłumaczyć w inny sposób lub lrzez kogoś innego. Na tym to polega moim zdaniem. Ja ram nikogo nie uczę, ale jak k się mnie pyta np. W domu. A co co i do czego i po co . To w skrócie wyjaśniam. Nie wdaje się w głębsze aspekty techniczne. Ale jeśli trzeba by było, to owszem. Ale też ta druga osoba musi chcieć wysłuchać, chcieć zrozumieć i mieć jakiś dryg do tego . Bo jak patrzę to większość dziś świeżych adeptow ,nie potrafi nawet ćwiartka na dojke zlepic Ale klikać na ekranie komputera, który struje radiem ,to i owszem . I tylko tyle albo aż tyle. Wiedzy jako takiej z podtswa nie ogarniają. Dla czego ? Nie wiem. Ps. Dawniej gdzieś się pojawiła informacja ,że falowiec z ważnym pozwoleniem i znakiem ,może w własnym domu ,uczyć i pozwalać robić łączności pod swoim znakiem indywidualnym np ,synowi ,czy innej osobie w formie nauki itp. Czy polega to na prawdzie ,nie mam pojęcia. Nie wchodziłem w temat. |