| Zjazd Techniczny Krótkofalowców SP w Burzeninie - 11–13 września 2026. |
SP5GND pisze: ... Raz była narracja, że to tylko kwestia techniczna oraz zaangażowania się i jak ktoś chce, to niech transmituje, a raz była narracja, że transmisji nie ma być z zasady i wykłady są tylko dla tych, którzy przyjechali. Wiadomo powszechnie, że to forum istnieje w innej czasoprzestrzeni, ale trzymajmy jakiś poziom. Z całym szacunkiem... Kraj Nadwiślański to piękny kraj. Tylko ludzie trochę zwichrowani. Panuje w tym kraju wiele dziwnych i niezrozumiałych przyzwyczajeń. Pozostańmy tylko przy radioamatorach. Dla bezpieczeństwa. Funkcjonuje wśród radioamatorów takie pojecie jak np. "KOLEŻEŃSTWO". To szerokie, pojemne pojecie. Np. wszyscy radioamatorzy są równi i wszystkim należy się to samo. I tak do takiego PZK należeć wstyd i szkoda pieniędzy.Ale jak do tego PZK przychodzą karty, to w odebraniu ich juz wstydu nie ma. Tak dla biorącego jak i dla przekazującego członka PZK. Bo to przecież "koleżeństwo". Wiadomo powszechnie, że do koła myśliwskiego mogą należeć i korzystać myśliwi opłacający składki. Ale do Klubu PZK mogą należeć WSZYSCY, nawet ci nie opłacający składek. Bo to przecież "koleżeństwo" Co ciekawe /albo kuriozalne/ takie podejście prezentowało także Prezydium ZG PZK. Tak, wiem, to paranoja jakaś.Ale tak było. Teraz nie wiem, bo mnie to przestało obchodzić. BURZENIN- też bym chciał pooglądać. Ale też kumam, ze jak chcę pooglądać TV, to muszę zapłacić. Jak zapłacę za "Burzenin" i pojadę, to sobie pooglądam. Czy ci co tam jadą mają chęć finansować moje oglądanie? A może mają obowiązek z tytułu swoiście rozumianego "polskiego koleżeństwa"? Jakieś tam filmiki w sieci są jak pisze Tomek PA3TA. Może po to aby zanęcić? Burzenin w odróżnieniu od ogólnodostępnego zlotu na Górce Papierkowej zwanej Łosiową, finansowanego zresztą przez PZK, jest imprezą zamknięta i ograniczoną terenem i pojemnością Ośrodka.Jest imprezą finansowaną w całości głównie przez uczestników. A na dodatek miejsce imprezy i właściciel Ośrodka egzekwuje powszechnie obowiązujące prawo. Może dlatego też w Burzeninie występuje deficyt "polskiego koleżeństwa". I tak trzymać. Niech choć w jednym miejscu będzie normalnie. Z całym szacunkiem. eno |