PZK ma zdecydowanie inne ambicje, działalność na szkodę wizerunku. Tak wyglądają szczegóły: Pierwsze komunikaty otrzymywałem z adresu sp5e@pzk.org.pl. Napisałem do nadawcy, że nie zamawiałem prenumeraty i nadal nie jestem zainteresowany. Nie pomogło, więc po paru tygodniach zablokowałem nadawcę. Wkrótce dostawałem komunikaty z adresu komunikat-pzk@pzk.org.pl. Znów zablokowałem nadawcę, co nie zapewniło spokoju w skrzynce pocztowej. Komunikaty są znów wysyłane z konta komunikat-pzk2@pzk.org.pl. Znów zablokowałem nadawcę. Do PZK wstąpiłem w październiku 1967 r. nie spodziewałem się takiego lekceważenia. To brak kultury, czy nękanie? |