| Jak PZK (nie)pomaga swoim członkom |
| Ja akurat miałem dobre doświadczenie, w 2010 roku, po przeprowadzce do nowego QTH. Poprosiłem pisemnie prezesa PZK o pismo poparcia do wspólnoty w sprawie anten. Ówczesny prezes PZK pismo mi takie, napisał, zresztą dosyć obszerne. Do tego odpowiednia rozmowa przy kawie z zarządem WM i pisemne zezwolenie bez problemu dostałem. |