| Jak PZK (nie)pomaga swoim członkom |
SP9Z pisze: canis_lupus pisze: Brawo Ty, a za czym to jest argument? Za tym, że jeżeli ktoś pisze, że nigdy, nikomu PZK nie pomogło, to jest to nie do końca prawda. Mnie, zwyczajnemu członkowi pomogło. I nie byłem żadnym znajomym, ani niczyim bliskim. Jacku jak jesteś nowy na jakimś terenie to niestety nie jesteś mile widziany z prośbami w Urzędzie Gminy co śmieszniejsze nawet w kwestii meldunkowej dopiero po kilku latach zostałem mieszkańcem de fakto tak że pzk mnie nie lubi i nie chcę z nimi mieć nic wspólnego . |