Jak PZK (nie)pomaga swoim członkom
    SP9Z pisze:

    Ja akurat miałem dobre doświadczenie, w 2010 roku, po przeprowadzce do nowego QTH. Poprosiłem pisemnie prezesa PZK o pismo poparcia do wspólnoty w sprawie anten. Ówczesny prezes PZK pismo mi takie, napisał, zresztą dosyć obszerne. Do tego odpowiednia rozmowa przy kawie z zarządem WM i pisemne zezwolenie bez problemu dostałem. wesoły



Hej Jacku,

Ja też się cieszę, że padł ten przykład, bo dobrze pokazuje coś, co często umyka w takich dyskusjach gdzie emocje biorą górą.

W praktyce naprawdę sporo spraw da się załatwić po ludzku przyjacielską rozmową, spokojnym podejściem i odrobiną dobrej woli (tak z obu stron, ale dużo zależy od tego jak zaczynamy). To nie jest naiwność, tylko realne doświadczenie wielu z nas. Jasne, nie zawsze się uda, ale jak ktoś prawie na każdym kroku spotyka opór to może warto zastanowić się samemu czegoś źle nie robi? W wielu przypadkach działa to lepiej niż zaczynanie od pozycji w stylu "mam prawo i koniec". Ludzie, czy to zarząd wspólnoty, czy ktoś z PZK reagują przede wszystkim na sposób, w jaki się do nich podchodzi. Jeśli zaczynamy od konfliktu, to zwykle dostajemy konflikt. Jeśli zaczynamy od rozmowy, często pojawia się przestrzeń do dogadania się.

A co do publicznego "rozliczania" PZK na forach to mam mieszane odczucia. Oczywiście krytyka bywa potrzebna, ale warto pamiętać, że to nie jest korporacja z działem prawnym i SLA na odpowiedzi. To organizacja oparta w dużej mierze na pracy społecznej. Można mieć oczekiwania, ale dobrze też zachować proporcje. PZK to nie tylko sprawy prawno antenowe, ich rola to też reprezentowanie naszego środowiska, udział i odprowdzanie składek do IARU więc pilnowanie naszych pasm przed zakusami korpo, pilnowanie pasm w kraju (nie raz potrzebne), organizacja życia krótkofalarskiego (kluby, eventy, wystawy, popularyzacja hobby), QSL-e, dyplomy, zawody! Uogólnianie, że "PZK nie pomaga" przez pryzmat problemu z anteną wydaje się daleko idącym wnioskiem. Ale gdyby ktoś odprowadził raz skladkę tylko po to, że dostać wsparcie prawne to są już inne przemyślenia.



  PRZEJDŹ NA FORUM