próbowałem i gorąco polecam danie sobie spokoju z tym dziwolągiem... Na pewno nabierzecie złych nawyków używając tego programu... Morse Runner bardziej przypomina pile up z życia wzięty...
Program bardzo niewygodny w obsłudze choć można się przyzwyczaić. Nie próbowałem odczytywać znaków z waterfalla bo na to trzeba mieć dodatkowo wyrobioną podzielność uwagi, ale łapanie "mnożników" jest podstawą do dobrego wyniku...
W morse runnerze przydał by się waterfall... Ale i tak zabawa przednia. Jedynie trzeba sobie wygospodarować godzinę na wpx competition co czasem jest kłopotliwe dla mnie...
próbowałem i gorąco polecam danie sobie spokoju z tym dziwolągiem... Na pewno nabierzecie złych nawyków używając tego programu... Morse Runner bardziej przypomina pile up z życia wzięty...
Podejrzewam, choćby "czytanie znaków z waterfall" Do osiągnięcia wysokiego wyniku w Pileup Runner - super, ale czy to dobry nawyk do zabawy w prawdziwym radiowym zgiełku... raczej chyba nie...
Podejrzewam, choćby "czytanie znaków z waterfall" Do osiągnięcia wysokiego wyniku w Pileup Runner - super, ale czy to dobry nawyk do zabawy w prawdziwym radiowym zgiełku... raczej chyba nie...
Prawdziwe CW to oczywiście odbiór na słuch. Pamiętajmy że dziś mamy SDRy. Jestem przekonany że czołowe stacje pracując w międzynarodowych zawodach oglądają waterfall o szerokości kilku kHz podobnie jak to jest w Pilup Runner. Jest jasne że najlepszy trening to po prostu udział w zawodach. Ten czy inny program zawsze będzie tylko symulatorem. Pytam jednak całkiem serio
O jakie złe nawyki chodzi ? (pomijając przykład przytoczony przez Kolegę)