misio pisze:
proponuje powalczyc ze społdzielnia, za duzo sobie pozwalaja
Oraz jeszcze Wspólnota Mieszkaniowa, owe "powalczyć" sprowadza się do przysłowiowej
kopaniny z koniem (chyba że, ktoś to lubi). Sprawy sądowe, odwołania oraz niepotrzebne nerwy. Sam to "przerabiałem" a finalnie odpuściłem to sobie, szkoda zdrowia na ową bezsensowną kopaninę.

Kiedyś wczesniej nasz Polski "mędrzec", wyartykułował "bierzta władze w swoje rence" No i odpowiednia hałastra wzięła!
