A na ziemiach odzyskanych nieustanne roszczenia...
Odczytuję jako złośliwość i zazdrość bo żyje się tutaj świetnie
Natomiast co do wielu chorych "Rozalek" ,które wcześniejsi znachorzy zmarnowali po zdrowaśkach w piecu chlebowym ... to fakt nie udało się. Było trochę tego . Nawet na pogrzeb nikt nie przyszedł. A to historie sprzed lat...
_________________ "Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu