 | Strona: 1 / 1 strony: [1] |
Troska o zniechęcanie nowych krótkofalowców [SATYRA] |  |
| | | | kosmamoczek | 13.01.2026 16:41:41 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Wrocław
Posty: 9 #8344950 Od: 2025-3-27
| Tekst natury satyrycznej - wskazane poczucie humoru i odrobina dystansu do siebie i materii. ,)
---
Jestem niesamowicie zatroskany - pomimo głoszenia, że krótkofalarstwo umiera, notorycznie jakiś gówniarz próbuje udowodnić mi, że wcale nie. W ostatnią środę do klubu przyszedł człowiek. Mówi do mnie: zdałem egzamin, podpowiedzcie, jaki wybrać znak. Już na starcie dwa problemy...
Po pierwsze - egzamin jest nieważny. Nie ma na nim CW, budowania nadajników iskrowych, oraz obsługi klucza lewą stopą podczas stanu wojennego (kiedy, jak wiadomo, konfiskowano zarówno klucze, jak i lewe stopy). Ponadto egzaminator w 1979 chodził do grupy starszaków w przedszkolu, gdzie instalację elektryczną robił Lech Wałęsa - absolutnie niedopuszczalne zacieranie granic między służbami, a hobby. Zapewne ten egzaminator w tym przedszkolu DONOSIŁ na kolegów, że podebrali mu kredki.
Po drugie, i znacznie ważniejsze - nie może tak być, że młodzi przychodzą do starszych i traktują ich jak źródło wiedzy. Starsi powinni być TYLKO I WYŁĄCZNIE źródłem informacji o tym, że młodzi robią źle. Tak się składa, ze zdałem egzamin o 17 dni wcześniej, niż tamten kolega - logicznym więc jest, że moja racja jest najmojsza. Młodszy kolega przyniósł około dziesięciu różnych propozycji znaku. Powiedziałem mu zgodnie z prawdą parę złych słów na temat każdego z pomysłów, dobrych rad nie dawałem, bo nie po to wieczorami słucham 80m i gromadzę wiedzę, żeby potem się nią dzielić. Przynajmniej nie za darmo - z każdą dobrą radą musi być w pakiecie też wykład o tym, dlaczego Kiedyś To Było.
Z innych wiadomości: jeden z klubowiczów został niedawno wydalony dyscyplinarnie za używanie stacji remote. Jak donieśli świadkowie, nie tylko używał nieoryginalnego kabla separacyjnego do FT-857D (nieregulaminowo dłuższego niż oryginał o ponad 7mm!), ale co gorsza: nadawał nie patrząc na radiostację! Jak wiadomo utrzymywanie kontaktu wzrokowego z gałą VFO jest niezbędnym elementem każdej łączności, jest to jedyny sposób, by uniknąć oskarżenia o oszukiwanie, bycie szują, i nielegalne "iście z duchem techniki". Kolega pokornie przyniósł wszystkie swoje dyplomy zdobyte na tej nielegalnej radiostacji - spaliliśmy je w piecyku w klubie. Pierwszy raz od listopada mieliśmy ciepło - pierwszy raz, odkąd prezes zebrał hajs na składki i go zdefraudował, a elektrownia wyłączyła nam prąd.
Na szczęście brak prądu nie przeszkadza w robieniu łączności - bo i tak ich nie robimy. Prezes zabronił bez jego nadzoru, a nie przychodzi klubu, bo jest za zimno.
Trzymajcie się tam, i nie dajcie się nikomu przekonać, że świat się zmienia, a ludzie mają różnie.
Kosma SP0POS
PS. Na pasmach mnie dziś nie będzie - całe, calutkie 80m jest zawalone FT8, nie jestem w stanie nigdzie się wcisnąć. _________________ SP0POS, SP7HN, HF0AAAAAA, SP6HACK, SN6H, SP6PWT, SP6PSR... | | | | | Electra | 10.02.2026 01:24:41 | 
 |
| | | | | sq9cwn | 13.01.2026 17:03:31 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: JO90MD, Tychy
Posty: 400 #8344957 Od: 2017-1-27
| Poproszę więcej. _________________ Rafał | | | | | sp3mep | 14.01.2026 00:05:03 | 
Grupa: Użytkownik
Posty: 4168 #8345069 Od: 2009-2-21
| kosmamoczek pisze:
Tekst natury satyrycznej - wskazane poczucie humoru i odrobina dystansu do siebie i materii. ,)
---
Jestem niesamowicie zatroskany - pomimo głoszenia, że krótkofalarstwo umiera, notorycznie jakiś gówniarz próbuje udowodnić mi, że wcale nie. W ostatnią środę do klubu przyszedł człowiek. Mówi do mnie: zdałem egzamin, podpowiedzcie, jaki wybrać znak. Już na starcie dwa problemy...
Po pierwsze - egzamin jest nieważny. Nie ma na nim CW, budowania nadajników iskrowych, oraz obsługi klucza lewą stopą podczas stanu wojennego (kiedy, jak wiadomo, konfiskowano zarówno klucze, jak i lewe stopy). Ponadto egzaminator w 1979 chodził do grupy starszaków w przedszkolu, gdzie instalację elektryczną robił Lech Wałęsa - absolutnie niedopuszczalne zacieranie granic między służbami, a hobby. Zapewne ten egzaminator w tym przedszkolu DONOSIŁ na kolegów, że podebrali mu kredki.
Po drugie, i znacznie ważniejsze - nie może tak być, że młodzi przychodzą do starszych i traktują ich jak źródło wiedzy. Starsi powinni być TYLKO I WYŁĄCZNIE źródłem informacji o tym, że młodzi robią źle. Tak się składa, ze zdałem egzamin o 17 dni wcześniej, niż tamten kolega - logicznym więc jest, że moja racja jest najmojsza. Młodszy kolega przyniósł około dziesięciu różnych propozycji znaku. Powiedziałem mu zgodnie z prawdą parę złych słów na temat każdego z pomysłów, dobrych rad nie dawałem, bo nie po to wieczorami słucham 80m i gromadzę wiedzę, żeby potem się nią dzielić. Przynajmniej nie za darmo - z każdą dobrą radą musi być w pakiecie też wykład o tym, dlaczego Kiedyś To Było.
Z innych wiadomości: jeden z klubowiczów został niedawno wydalony dyscyplinarnie za używanie stacji remote. Jak donieśli świadkowie, nie tylko używał nieoryginalnego kabla separacyjnego do FT-857D (nieregulaminowo dłuższego niż oryginał o ponad 7mm!), ale co gorsza: nadawał nie patrząc na radiostację! Jak wiadomo utrzymywanie kontaktu wzrokowego z gałą VFO jest niezbędnym elementem każdej łączności, jest to jedyny sposób, by uniknąć oskarżenia o oszukiwanie, bycie szują, i nielegalne "iście z duchem techniki". Kolega pokornie przyniósł wszystkie swoje dyplomy zdobyte na tej nielegalnej radiostacji - spaliliśmy je w piecyku w klubie. Pierwszy raz od listopada mieliśmy ciepło - pierwszy raz, odkąd prezes zebrał hajs na składki i go zdefraudował, a elektrownia wyłączyła nam prąd.
Na szczęście brak prądu nie przeszkadza w robieniu łączności - bo i tak ich nie robimy. Prezes zabronił bez jego nadzoru, a nie przychodzi klubu, bo jest za zimno.
Trzymajcie się tam, i nie dajcie się nikomu przekonać, że świat się zmienia, a ludzie mają różnie.
Kosma SP0POS
PS. Na pasmach mnie dziś nie będzie - całe, calutkie 80m jest zawalone FT8, nie jestem w stanie nigdzie się wcisnąć.
a ja jednak pozwolę sobie zapytać kolegę Kosmę, czy lekarze coś na to mówią ? _________________ Jurek ------------------- od czasu jak znam alfabet Morsa nie mogę słuchać padającego deszczu, wczoraj wołał mnie na drinka, trzy razy, i to po imieniu, (nie moje :-)) | | | | | sq9cwn | 14.01.2026 10:27:35 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: JO90MD, Tychy
Posty: 400 #8345132 Od: 2017-1-27
| Oczywiście: "Widzę, że zalecone na poprzedniej wizycie wyjęcie kija z dupy przyniosło doskonałe efekty. Proszę kontynuować terapię. Można pochwalić się kolegom przy piwie, planszówkach, na siłowni, w socialach nowoczesnych i tych nieco retro, skoro ma Pan takie fascynujące hobby." _________________ Rafał | | | | | sp7wqy | 14.01.2026 10:28:58 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: KO01NJ
Posty: 277 #8345133 Od: 2015-3-4
| [quote=sp3mep]kosmamoczek pisze:
Tekst natury satyrycznej - wskazane poczucie humoru i odrobina dystansu do siebie i materii. ,)
--- a ja jednak pozwolę sobie zapytać kolegę Kosmę, czy lekarze coś na to mówią ?
Jerzy, wyjmij sobie wieszak, bo rano założyłeś go razem z koszulą ,) nie gadaj bo fajne, ale krótkie, jak fale... Miłego. _________________ Pozdrawiam Radek | | | | | 3Z3Z3Z | 15.01.2026 21:09:22 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Gdańsk
Posty: 33 #8345435 Od: 2025-7-1
| kosmamoczek pisze:
Tekst natury satyrycznej - wskazane poczucie humoru i odrobina dystansu do siebie i materii. ,)
---
Jestem niesamowicie zatroskany - pomimo głoszenia, że krótkofalarstwo umiera, notorycznie jakiś gówniarz próbuje udowodnić mi, że wcale nie. W ostatnią środę do klubu przyszedł człowiek. Mówi do mnie: zdałem egzamin, podpowiedzcie, jaki wybrać znak. Już na starcie dwa problemy...
Po pierwsze - egzamin jest nieważny. Nie ma na nim CW, budowania nadajników iskrowych, oraz obsługi klucza lewą stopą podczas stanu wojennego (kiedy, jak wiadomo, konfiskowano zarówno klucze, jak i lewe stopy). Ponadto egzaminator w 1979 chodził do grupy starszaków w przedszkolu, gdzie instalację elektryczną robił Lech Wałęsa - absolutnie niedopuszczalne zacieranie granic między służbami, a hobby. Zapewne ten egzaminator w tym przedszkolu DONOSIŁ na kolegów, że podebrali mu kredki.
Po drugie, i znacznie ważniejsze - nie może tak być, że młodzi przychodzą do starszych i traktują ich jak źródło wiedzy. Starsi powinni być TYLKO I WYŁĄCZNIE źródłem informacji o tym, że młodzi robią źle. Tak się składa, ze zdałem egzamin o 17 dni wcześniej, niż tamten kolega - logicznym więc jest, że moja racja jest najmojsza. Młodszy kolega przyniósł około dziesięciu różnych propozycji znaku. Powiedziałem mu zgodnie z prawdą parę złych słów na temat każdego z pomysłów, dobrych rad nie dawałem, bo nie po to wieczorami słucham 80m i gromadzę wiedzę, żeby potem się nią dzielić. Przynajmniej nie za darmo - z każdą dobrą radą musi być w pakiecie też wykład o tym, dlaczego Kiedyś To Było.
Z innych wiadomości: jeden z klubowiczów został niedawno wydalony dyscyplinarnie za używanie stacji remote. Jak donieśli świadkowie, nie tylko używał nieoryginalnego kabla separacyjnego do FT-857D (nieregulaminowo dłuższego niż oryginał o ponad 7mm!), ale co gorsza: nadawał nie patrząc na radiostację! Jak wiadomo utrzymywanie kontaktu wzrokowego z gałą VFO jest niezbędnym elementem każdej łączności, jest to jedyny sposób, by uniknąć oskarżenia o oszukiwanie, bycie szują, i nielegalne "iście z duchem techniki". Kolega pokornie przyniósł wszystkie swoje dyplomy zdobyte na tej nielegalnej radiostacji - spaliliśmy je w piecyku w klubie. Pierwszy raz od listopada mieliśmy ciepło - pierwszy raz, odkąd prezes zebrał hajs na składki i go zdefraudował, a elektrownia wyłączyła nam prąd.
Na szczęście brak prądu nie przeszkadza w robieniu łączności - bo i tak ich nie robimy. Prezes zabronił bez jego nadzoru, a nie przychodzi klubu, bo jest za zimno.
Trzymajcie się tam, i nie dajcie się nikomu przekonać, że świat się zmienia, a ludzie mają różnie.
Kosma SP0POS
PS. Na pasmach mnie dziś nie będzie - całe, calutkie 80m jest zawalone FT8, nie jestem w stanie nigdzie się wcisnąć.
…Bo zmiana, jak wiadomo, jest podejrzana z definicji, a różnorodność to pierwszy krok do anarchii, zaraz po używaniu kabla USB bez ferrytu.
W czwartek mieliśmy zebranie klubu. Frekwencja stuprocentowa, byli wszyscy, których nie było. Prezes nie przyszedł, bo „ktoś musi pilnować tradycji w domu”, skarbnik nie przyszedł, bo nie miał drobnych, a reszta nie przyszła, bo nie została formalnie powiadomiona telegramem. Na szczęście tradycja została zachowana: podjęliśmy jednogłośnie żadnych decyzji i zatwierdziliśmy protokół z poprzedniego zebrania, które się nie odbyło.
Poruszono też temat internetu. Oficjalne stanowisko klubu jest jasne: internet to chwilowa moda, która zaraz przeminie, jak UKF, FM, tranzystory i zdrowy rozsądek. Logi elektroniczne są uznawane wyłącznie warunkowo – pod warunkiem, że zostaną wydrukowane na drukarce igłowej, na papierze składanym w harmonijkę, a następnie przepisane ręcznie do zeszytu w kratkę, długopisem Zenith. Niebieskim. Czarny jest podejrzany, a czerwony to polityka.
Jeden z młodych zapytał nieśmiało, czy można by zrobić prelekcję o SDR-ach. Zapadła cisza. Ktoś upuścił szczękę, ktoś inny protezę. Weteran z końca sali wstał i powiedział, że on już to widział w latach 90., tylko wtedy to się nazywało „komputer” i też miało zniszczyć krótkofalarstwo. Jak widać... zniszczyło, bo teraz trzeba klikać, a nie kręcić. A prawdziwa łączność zaczyna się dopiero wtedy, gdy gałka stawia opór, palce marzną, a sąsiad z dołu wali w kaloryfer.
Na koniec rozdano nagrody. Złoty klucz telegraficzny im. Świętego Iskrownika otrzymał kolega, który od 12 lat nie zrobił żadnej łączności, „bo nie ma warunków”. Wyróżnienie specjalne dostał też klubowy ekspert od propagacji, jedyny człowiek, który potrafi z całą pewnością stwierdzić, że „dziś się nie da”, niezależnie od pory dnia, pasma i stanu Słońca.
Wracając do domu poczułem ulgę. Świat może i pędzi do przodu, młodzi coś tam nadają, uczą się, eksperymentują, ale na szczęście my stoimy twardo. Jak ten maszt za klubem: krzywy, zardzewiały, bez anteny, za to z historią. I dopóki on stoi, dopóty będziemy mogli z pełnym przekonaniem mówić, że krótkofalarstwo umiera.
Od jutra. Albo pojutrze. Jak tylko zrobi się cieplej.
_________________ https://www.qrz.com/db/3Z3Z3Z | | | | | SQ5RA | 25.01.2026 11:36:08 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Okolice Radomia KO01JH03
Posty: 257 #8347468 Od: 2017-4-21
| Może i bredzę ale za to nie jestem pewien jednak wyrasta nam tu seria na wzór XMI i niech ta literacka grafomania rośnie w siłę a ludziom żyje się dostatniej. _________________ Spraw dobry Panie Boże żeby mi się tak bardzo chciało jak bardzo mi się nie chce.
Radioaktywny od 18.10.2023.
TangoOscarBravoIndiaAlfaSierraZulu | | | | | kosmamoczek | 25.01.2026 14:28:05 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Wrocław
Posty: 9 #8347503 Od: 2025-3-27
| Jezu, jeszcze się trzęsę. Kolejny początkujący wyleciał - nie tylko z klubu, ale też prawdopodobnie opuścił ten padół łez...
Zaczęło się w sumie niewinnie. Poszliśmy na pobliskie wysypisko śmieci zawołać CQ SOTA w ramach akcji Korona Pagórków Wrocławia. Młody zajarany, bo to jego pierwszy raz. Trochę patrzyliśmy po sobie, kiedy zaczął podawać wywołanie ogólne z Baofenga, bo wiedzieliśmy, że robi to niezgodnie z procedurą i tradycją - ale nie sądziliśmy, że aż tak bardzo niezgodnie.
Przyjechali w piętnaście minut. Dwóch z pałkami w rękach, trzeci z TTGO przy pasku. Patrząc na to, jak szybko nas namierzyli - musieli mieć przynajmniej dwa Krakeny albo jednego Srakena - bo nie ma siły, żaden wóz operacyjny UKE nie działa tak szybko i sprawnie, u nich samo złapanie fixa GPS zajmuje więcej czasu, nie mówiąc o dotarciu na miejsce. Widać było, że operacyjni byli doświadczeni, bo padło szybkie pytanie:
- Który to SP6DZIK? - No ja...
Reszta naszej ekipy zrobiła ostrożny krok w tył, kuląc się jak przerażone psy, starając się wyglądać mało interesująco - choć dobrze wiedzieli, jakie bezeceństwa uprawialiśmy przed chwilą na 145.550. Dobrze wiedzieli, jakie są potencjalne konsekwencje współudziału. Nie było sensu tłumaczyć, że tylko staliśmy obok - można było liczyć tylko na to, że służbiści będą mieć tego dnia dobry humor, lub że po prostu wszyscy nie zmieścimy się do suki, więc zabiorą tylko prowodyra.
- Obywatelu. Przymykamy oko na to, że nie podajecie lokatora. Wiemy, że spotujecie się sami na klastrze. Do tego ten... tfu. Radiotelefon. Walkie Talkie. Złom. Zrozumcie - milicja jest łaskawa, milicja broni obywateli. Ale bronić musi również społeczeństwo przed degeneracją. - Ale... co ja zrobiłem? Przecież Ustawa Prawo Telekomunikacyjne... przecież nadaję przepisową mocą, podaję znak przy każdej transmisji. O proszę, tutaj nawet mam zapisane na karteczce, żeby nie zapomnieć: Stefan Paweł Sześć, Delta Zulu India Kilo. - Ustawa ustawą, obywatelu, a porządek musi być. Zapraszamy do wozu.
Żaden z nas nie pisnął ani słowem. Cokolwiek miałoby się stać - nie było to warte nadstawiania skóry za człowieka, któremu pozwolenie radiowe wystawiało UKE. My wszyscy byliśmy jeszcze z czasów PAR, wiedzieliśmy, że hierarchia musi być zachowana. Dwóch osiłków prowadziło młodego do wozu, a dowódca akcji w tym czasie spojrzał na nas spod byka.
- A wy, panowie... po pierwsze: nic się tutaj nie wydarzyło. Po drugie: niech będzie to lekcją.
Żaden z nas nie zapytał, czego mieliśmy się nauczyć. Wszyscy dobrze wiedzieliśmy, mniej lub bardziej. Jeśli nadajesz - musisz ponieść konsekwencje.
---
Schodziliśmy z górki z grobowymi minami. Gdyby któryś z nas odważył się spojrzeć przez ramię, zapewne zobaczyłby, jak młody w obstawie osiłków kopie sam sobie grób. Nie oglądaliśmy się za siebie - nie było warto kusić losu.
Nie ma drogi odwrotu, kiedy namierzy cię inspektor Stanisław Paweł. _________________ SP0POS, SP7HN, HF0AAAAAA, SP6HACK, SN6H, SP6PWT, SP6PSR... | | | | | sq6ade | 25.01.2026 21:16:01 | 


Grupa: Użytkownik
QTH: Wrocław (Breslau) Party-n
Posty: 15384 #8347623 Od: 2008-3-21
| O ile można zrozumieć "jednoliterowców" no bo się szybko "tita" (choć często nie używają kodu binarnego CeWu) to zastanawiam się nad sensem tych długich "stringów" typu SN0PUPA SO9FEJK itp.
Może to tzw. "atencjusze" którzy "wyrażają siebie" coś jak miłośnicy robienia z siebie "brudnopisów" (tatuowanie nadmierne) Czyli krótko mówiąc chodzi o to aby zwrócić na siebie uwagę niezbyt trudnymi metodami.
Wyrażają siebie przez rysunki na ciele.
Przecież lepiej siebie wyrazić przez unikalną twórczość np.: namalować piękny obraz , napisać piękny wiersz czy choćby opowiadanie , skonstruować jakieś radio czy antenę i nazwać je własnym "znakiem".
Takie "wyrażanie siebie" nie zniknie w grobie wraz ze zgonem "brudnopisa" ale trwać będzie dużo dłużej _________________ "Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
SR6MA w mobilku

| | | | | sp9fys | 26.01.2026 14:43:20 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: JN99MT
Posty: 1847 #8347809 Od: 2010-11-28
Ilość edycji wpisu: 1 | Onegdaj obserwowałem takiego "oryginała" z prefiksem SP1, 4 literki w sufiksie. Minęło czasu mało wiele i nagle ujawnił się jednoliterowcem. Wątpię, że nadal jest aktywny na pasmach (jakie by nie były). _________________ R.
Try not. Do. Or do not. There is no try. Yoda
| | | | | sp3slu | 26.01.2026 17:52:27 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: MARIANTÓW JO92FC
Posty: 1590 #8347875 Od: 2010-9-14
| Często śmieję się z dowcipów nie w tym momencie, w którym jest właściwa puenta - tak już mam. Tutaj jednak mam wrażenie, że to raczej grafomania niż satyra „na temat”, bo autor zdaje się samego tematu nie znać. Mimo wszystko trzymam kciuki, żeby kolejne próby wypadły lepiej. | | | | | Electra | 10.02.2026 01:24:41 | 
 |
| | | | | kosmamoczek | 26.01.2026 18:14:38 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Wrocław
Posty: 9 #8347883 Od: 2025-3-27
Ilość edycji wpisu: 1 | Myliłem się. Jednak do mnie przyszli.
Tego, jak dostali się do radio shacka, nie pamiętam, bo dostałem obuchem w głowę. Kiedy doszedłem do siebie, zobaczyłem świecącą nade mną głowę łysego.
"To za brak znaku wywoławczego w nazwie użytkownika." - skuliłem się, bo dziabnął mnie półcalowym Heliaxem pod żebro. "To za wszystkie łączności na, tfu, FT8, raz za każdą potwierdzoną." - na moje plecy poleciały baty kablem zasilającym od IC-7300. "To za zero w znaku. Nie ma okręgu zero." - zawyłem, bo ten drugi zakradł się niepostrzeżenie i przypalił mnie końcówką mocy. "To za brak wiedzy technicznej." - rozległ się przeraźliwy huk, i zobaczyłem lecącą w moją stronę półkę z książkami. "Trilogy of Magnetics" wyrżnęło mi o skroń tak mocno, że zobaczyłem gwiazdy. A może to była konstelacja QAM256? "To za wrzucanie memów. Zwłaszcza starych." Spodziewałem się kolejnego ciosu, ale zamiast tego zobaczyłem prowodyra całej akcji, klepiącego na telefonie kolejny chamski komentarz. Sukinsyn obrażał mi matkę. "W ogóle to co to za imię: Kosma? Jak baba. Dobrze mówię? Hehe. Baba." "A to po prostu, bo możemy, i nikt nam nic nie zrobi." - jeden z nich napluł mi w twarz.
Widziałem kątem oka, jak ten pierwszy grzebie w mojej apteczce. "Wiedziałem... psychiatra. Powiedz mu, żeby zmienił ci leki. Najlepiej na eutanazol."
Wychodząc, dodali jeszcze na odchodne:
"I nie wyj tak. Co ty wiesz o bólu. Przecież nie znasz tematu."
Poobijane kości bolały - ale coś bolało jeszcze bardziej: świadomość, że tak można. Że nikt nie mrugnie okiem, nikt nie stanie w obronie, kiedy banda osiłków szuka za wszelkę cenę zaczepki i powodu, żeby dać komuś w mordę. _________________ SP0POS, SP7HN, HF0AAAAAA, SP6HACK, SN6H, SP6PWT, SP6PSR... | | | | | SP5MOR | 26.01.2026 19:05:42 | 
Grupa: Użytkownik
Posty: 156 #8347904 Od: 2022-11-21
| To walenie głową w mur. Muru nie przebijesz, a głowa będzie boleć... Pod moim powitalnym postem ktoś mądry mi napisał, żebym się nie przejmował i robił swoje. I miał rację. Korzystaj z bazy technicznej i wrzucaj, jak znajdziesz coś ciekawego. 80 metrów unikaj, chyba że robisz akcję, lub zawody. Tego światka nie zmienisz, czas to sam zrobi, bez twoich zszarpanych nerwów. Baw się krótkofalarstwem, bo to fantastyczne hobby, przyciągające ciekawych ludzi. Także tych ciekawych z punktu widzenia socjologii, psychologii a nawet psychiatrii. Lubić nie trzeba, trzeba nauczyć się omijać. I tyle.  |
 | Strona: 1 / 1 strony: [1] |
| << Pierwsza | < Poprzednia | Następna > | Ostatnia >> |
| Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!! |
|