 | Strona: 1 / 3>>> strony: [1]23 |
Egzaminy 2026 - materiały pomocnicze |  |
| | | | sp3slu | 06.04.2026 12:52:46 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: MARIANTÓW JO92FC
Posty: 1615 #8364696 Od: 2010-9-14
Ilość edycji wpisu: 1 | Witajcie,
jaka jest Wasza opinia na temat poziomu trudności naszego egzaminu – w oparciu o materiały pomocnicze określające zakres wymaganej wiedzy?
link: https://bip.uke.gov.pl/download/gfx/bip/pl/defaultaktualnosci/125/20/39/materialy_pomocnicze_kategoria_1.pdf
Moim zdaniem „nie jest aż tak łatwo”. To nie jest egzamin na patent sternika motorowodnego (tam w sobotę od rana kursy, a o 13:00 egzamin – 99% zdaje).
Chcę wesprzeć mojego kolegę i pomóc mu przygotować się do egzaminu UKE. Przy moim podejściu (praca od podstaw) widzę w tym całkiem obszerny kurs elektrotechniki teoretycznej, radioelektroniki oraz praktyki radioamatorskiej.
Mnie osobiście podoba się to „sito” o dość drobnych oczkach do krótkofalarstwa, ale dla „świeżaków” – w tym osób np. z branży humanistycznej – może to być spora górka do pokonania. Czy można podchodzić do pytań „na pałę”, trochę jak do testów na prawo jazdy? Może i tak… ale potem mamy efekty na pasmach.
Wydaje mi się, że kluby znów są potrzebne – miałyby co robić, gdyby tylko były chęci.
Jakie macie opinie?https://bip.uke.gov.pl/download/gfx/bip/pl/defaultaktualnosci/125/20/39/materialy_pomocnicze_kategoria_1.pdf
Edit: strzelam przykład zagadnienia, a tych zagadnień z działu Wiadomości technicznych z zakresu radioelektroniki jest 338
48. Element aktywny we wzmacniaczu przewodzi przez cały okres wzmacnianego sygnału. Wzmacniacz ten pracuje w klasie: a. A b. B c. C
Można na pałę. Można rozszerzyć o przewodzenie elementu aktywnego dla klas B i C. Czy autor pytania opiera się na dość systematycznej wiedzy o obszarach przewodzenia, punktach pracy elementu aktywnego (jakiego ? ) itd.
Jakie macie opinie ?
| | | | | Electra | 09.04.2026 14:39:47 | 
 |
| | | | | SP5WDN | 06.04.2026 13:02:27 | 

Grupa: Użytkownik
Posty: 28 #8364698 Od: 2025-2-7
| Czym większe "sito", tym wiecej piractwa. Kolega niech zakuwa z tego co jest na egzaminkf. Najwyżej czeka go powtórka tylko z tego czego nie zaliczy, czyli paradoksalnie na poprawce łatwiej. | | | | | sq8nzd | 06.04.2026 13:02:49 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: Hrubieszów
Posty: 140 #8364699 Od: 2023-1-7
Ilość edycji wpisu: 3 | Dobrze by było zaznaczyć prawidłowe odpowiedzi. Przerobić na .doc i postawić ptaszki/krzyżyk przy prawidłowych.
Coś jak tu : https://drive.google.com/file/d/1aaztHg9LO0t7gN9oFKPfTiwdLhUd5XBH/view _________________ SQ8NZD - Hrubieszów. https://sites.google.com/view/sq8nzd | | | | | SP7VUE | 06.04.2026 13:12:28 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: KO00QW
Posty: 29 #8364701 Od: 2026-3-8
Ilość edycji wpisu: 1 | Cześć, na egzaminie są pytania z dugiego linku jaki podałeś. Nic ponadto. Na stronie "egzaminkf" są testy i można je robic w ramach treningu online. To bardzo pomaga. U mnie szybko wyszło że o nowych, cyfrowych łącznościach nie wiem nic więc zgłębiałem wiedzę szukając materiałów na ten temat. Resztę pamiętałem z poprzednich lat. Egzamin zdałem bez problemu. | | | | | so5km | 06.04.2026 13:13:53 | Grupa: Użytkownik
Posty: 5 #8364702 Od: 2025-11-6
| sp3slu pisze:
Witajcie, Jakie macie opinie ?
Pytania są w stylu:
Jakie jest napięcie baterii alkalicznej 9 wolt? a) 9V b) 9kg c) 9cm d) pomidor
W każdym innym kraju, pytania nie są znane, zmieniają się i są według sylabusa. W Polsce wystarczy nauczyć się pytań, a i tak reszte wiedzy zdobywa się w praktyce. Polska ma per-capita mało krótkofalarzy, więc nic dziwnego, że pytania są takie proste i być może najprostsze w porównaniu do reszty krajów.
Można się ich nauczyć robiąc test-y np na https://test.radiowplecaku.pl/nowa-a Odpowiedzi na pytania na egzaminie moga występować w innej kolejnosci, więc jednak nie można bezmyślnie się ich nauczyć na pałę, a trzeba czytać ze zrozumieniem. Jest to dość proste, każdy może się nauczyć, czysta pamięciówa logiki. Pytania BHP są bardzo proste, ale jest ich stosunkowo mało, najwięcej ma elektro-technika (i słusznie).
Powodzenia ! 
| | | | | SP7VUE | 06.04.2026 13:18:46 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: KO00QW
Posty: 29 #8364703 Od: 2026-3-8
| W 92r zdawałem na "dwójkę". Internet praktycznie nie istniał. Pytania się losowało. Przemaglowali mnie z anten, bandplanów i kilku innych rzeczy. Uczyłem się z książek żeby zdać egzamin. Gdyby wtedy były pomoce takie jak są teraz to odrazu startowałbym na "jedynkę" heheh. | | | | | sp3slu | 06.04.2026 13:19:28 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: MARIANTÓW JO92FC
Posty: 1615 #8364704 Od: 2010-9-14
| so5km pisze: ... Polska ma per-capita mało krótkofalarzy... ... Powodzenia ! 
Dzieki ! Ale krótkofalarzy właśnie Polska ma coraz więcej ! | | | | | SP7VUE | 06.04.2026 13:23:37 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: KO00QW
Posty: 29 #8364705 Od: 2026-3-8
| Z tego co czytałem mają być wprowadzone egzaminy online, jak to wejdzie to już nie będzie ustnego. Chyba że będzie to przez jakieś "timsy" czy "łocapy". | | | | | canis_lupus | 06.04.2026 13:24:32 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: Kraków
Posty: 8214 #8364707 Od: 2013-7-18
| SP7VUE pisze:
Z tego co czytałem mają być wprowadzone egzaminy online, jak to wejdzie to już nie będzie ustnego. Chyba że będzie to przez jakieś "timsy" czy "łocapy".
Juz nie będzie ustnego, niezaleznie czy online czy nie. _________________ "Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y". | | | | | sp3slu | 06.04.2026 13:49:11 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: MARIANTÓW JO92FC
Posty: 1615 #8364708 Od: 2010-9-14
| Ten kierunek zmian zbliża do wyjścia egzaminów poza mury i urzędników UKE. Do "organizacji radioamatorskich" ? Ale smutne jest to, że nadzorujący taki egzamin może nie mieć nic wspólnego z dziedziną egzaminowania. Być "cieciem" od pilnowania procedury.
Off topic: ja 30 rok pracuję w szkolnictwie i dożyliśmy zmian takich, że jestem powoływany np. do Zespołu nadzorującego egzamin maturalny z ... matematyki. Albo Zespołu nadzorującego egzamin zawodowy Mechanik-monter maszyn i urządzeń. Czyli prowadzę ten egzamian (przewodniczący), albo tylko pilnuję (członek zespołu) i nic, NIC nie mam wspólnego z przedmiotem, dziedziną, nie wiem co jest w zeszytach - testach, wolno mi chodzić według mapy ścieżek na sali (dostaję przydział), mam reagować proceduralnie na nieprawidowości, podpisać protokoły, iść do domu. Nie płacą mi za to, bo jest to w godzinach planowych zajęć lekcyjnych, które defacto się nie odbywają. A zajrzał bym chętnie z tej matmy, co oni tam dostali i rozwiązują, może komuś coś pod-tego...powiedział, ale nie ma... | | | | | sp3suz | 06.04.2026 13:49:23 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: JO72SV
Posty: 3483 #8364709 Od: 2011-3-19
| Moim zdaniem jeżeli chce mieć licencję to zda. bez względu na to jak trudne są pytania. Te egzaminy są moim zdaniem i tak zbyt łatwe. Potem słyszymy " kupiłem FABRYCZNY long wire i nic nie słyszę chyba będę reklamował" Dlatego uważam że powinno być trudno jak cholera. Bo trudniej osiągnięty cel bardziej się ceni. Już i tak zrezygnowano z CW. Teraz jeszcze podać na tacy ( srebrnej) odpowiedzi...? To może w ogóle nie robić egzaminów?? _________________ Pijmy piwo jedzmy śledzie , będziem silni jak niedzwiedzie! | | | | | Electra | 09.04.2026 14:39:47 | 
 |
| | | | | canis_lupus | 06.04.2026 13:53:44 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: Kraków
Posty: 8214 #8364710 Od: 2013-7-18
|
Na pewno sa jednymi z najprostszych w porównaniu z krajami takimi jak Brytania, USA, Niemcy, Austria. A i tak nie brakowało osobników, którzy krzyczeli że tak trudne pytania zabijaja krótkofalarstwo, bo kto to zda... _________________ "Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y". | | | | | Piotrek76 | 06.04.2026 14:11:32 | 
Grupa: Użytkownik
Posty: 156 #8364714 Od: 2021-1-22
Ilość edycji wpisu: 1 |
Moim zdaniem egzaminy w Polsce są łatwe (jedne z łatwiejszych w porównaniu z innymi krajami). edit: Podniesienie progu do 75% moim zdaniem niewiele go utrudnia. Pytania są naprawdę z podstawowych kwestii i ten dopuszczalny jeden błąd na kategorię pytań (zakładając, że będzie po 5 pytań) jest wystarczającym "buforem" na pomyłki.
sp3slu pisze:
Edit: strzelam przykład zagadnienia, a tych zagadnień z działu Wiadomości technicznych z zakresu radioelektroniki jest 338
48. Element aktywny we wzmacniaczu przewodzi przez cały okres wzmacnianego sygnału. Wzmacniacz ten pracuje w klasie: a. A b. B c. C
Można na pałę. Można rozszerzyć o przewodzenie elementu aktywnego dla klas B i C. Czy autor pytania opiera się na dość systematycznej wiedzy o obszarach przewodzenia, punktach pracy elementu aktywnego (jakiego ? ) itd.
To jest pytanie o definicję klasy wzmacniacza, a nie o konkretny układ na lampie, tranzystorze czy... elemencie jaki zostanie wymyślony dopiero za 50 lat. | | | | | Piotrek76 | 06.04.2026 14:34:08 | 
Grupa: Użytkownik
Posty: 156 #8364716 Od: 2021-1-22
| sp3slu pisze:
Ten kierunek zmian zbliża do wyjścia egzaminów poza mury i urzędników UKE. Do "organizacji radioamatorskich" ? Ale smutne jest to, że nadzorujący taki egzamin może nie mieć nic wspólnego z dziedziną egzaminowania. Być "cieciem" od pilnowania procedury.
Off topic: ja 30 rok pracuję w szkolnictwie i dożyliśmy zmian takich, że jestem powoływany np. do Zespołu nadzorującego egzamin maturalny z ... matematyki. Albo Zespołu nadzorującego egzamin zawodowy Mechanik-monter maszyn i urządzeń. Czyli prowadzę ten egzamian (przewodniczący), albo tylko pilnuję (członek zespołu) i nic, NIC nie mam wspólnego z przedmiotem, dziedziną, nie wiem co jest w zeszytach - testach, wolno mi chodzić według mapy ścieżek na sali (dostaję przydział), mam reagować proceduralnie na nieprawidowości, podpisać protokoły, iść do domu. Nie płacą mi za to, bo jest to w godzinach planowych zajęć lekcyjnych, które defacto się nie odbywają. A zajrzał bym chętnie z tej matmy, co oni tam dostali i rozwiązują, może komuś coś pod-tego...powiedział, ale nie ma...
IMHO to akurat bardzo dobrze. Celem egzaminu nie jest to, aby egzaminowany zdał, tylko aby sprawdzić kompetencje egzaminowanego. Nadzorujący mają dopilnować uczciwości i jednolitości egzaminu (aby nie miało znaczenia gdzie i u kogo zdajesz - oceniać ma procedura, a nie człowiek, człowiek ma tylko dopilnować przestrzegania procedury). Nadzorujący nie są od ułatwiania, utrudniania, "selekcjonowania" wg własnych biasów itd. Czym nadzorujący traktuje to mniej osobiście, tym jest mniejsza szansa, że go "podkusi" podejrzeć pytania, podpowiedzieć (albo odwrotnie, uznać, że "ten mi się nie podoba i nie powinien zostać krótkofalowcem"). | | | | | so5km | 06.04.2026 14:54:22 | Grupa: Użytkownik
Posty: 5 #8364718 Od: 2025-11-6
| sp3suz pisze:
Moim zdaniem jeżeli chce mieć licencję to zda. bez względu na to jak trudne są pytania. Te egzaminy są moim zdaniem i tak zbyt łatwe. Potem słyszymy " kupiłem FABRYCZNY long wire i nic nie słyszę chyba będę reklamował" Dlatego uważam że powinno być trudno jak cholera. Bo trudniej osiągnięty cel bardziej się ceni. Już i tak zrezygnowano z CW. Teraz jeszcze podać na tacy ( srebrnej) odpowiedzi...? To może w ogóle nie robić egzaminów??
To nie tak działa. Egzaminy na świadectwo operatora nie mają być "trudne jak cholera", tylko zgodne z międzynarodowymi wymaganiami CEPT albo HAREC. Chodzi o to, żeby zapewnić jednolity poziom wiedzy i kompetencji operatorów zgodnie z miedzynarodowymi wytycznymi, tak by każda licencja była uznawana w innych krajach.
Krajowy urząd nie popwinien więc dowolnie podnosić czy obniżać poprzeczki "żeby było trudniej bo wtedy lepsi krótkofalarze lepszego sortu" tylko musi trzymać się standardu określonego przez CEPT (zalecenie T/R 61-02) który obejmującego zakres wiedzy technicznej, przepisów i zasad radiowych według ujednoliconych standardów.
Celem egzaminu jest weryfikacja minimalnych kompetencji do bezpiecznej, świadomej i legalnej pracy, odpowiedniej etyki pracy, a nie selekcja "lepszych" i to jeszcze według kryteriów osób które już egzamin mają za sobą ,) Egzamin ma potwierdzić spełnienie unormowanych wymogów prawnych. Jeśli kandydat zda egzamin zgodny z tym standardem, oznacza to, że spełnia międzynarodowe kryteria i może uzyskać znak w innym kraju. Więc te pytania powinny być do tego dostosowane, wszystko inne jest mniej istotne. Ta ostatnia nowelizacja ustawy znosząca egzamin ustny własnie jest dobrym krotkiem w tym kierunku. | | | | | SP6DVP | 06.04.2026 15:00:57 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: JO80
Posty: 749 #8364719 Od: 2011-1-10
Ilość edycji wpisu: 1 | sp3suz pisze:
Moim zdaniem jeżeli chce mieć licencję to zda. bez względu na to jak trudne są pytania. Te egzaminy są moim zdaniem i tak zbyt łatwe. Potem słyszymy " kupiłem FABRYCZNY long wire i nic nie słyszę chyba będę reklamował" Dlatego uważam że powinno być trudno jak cholera. Bo trudniej osiągnięty cel bardziej się ceni. Już i tak zrezygnowano z CW. Teraz jeszcze podać na tacy ( srebrnej) odpowiedzi...? To może w ogóle nie robić egzaminów??
oczywiście , że w Polsce są najłatwiejsze egzaminy na uzyskanie świadectwa uzdolnienia oraz upragnionego znaku czyli pozwolenia radiowego...ale co z tego .... wystarczy posłuchać na 80 metrach .... Na egzaminach powinien być nacisk na umiejętność pracy na pasmach amatorskich. Ja za swoich czasów zanim otrzymałem zezwolenie byłem ponad dwa lata czynnym nasłuchowcem i mam potwierdzonych 99 podmiotów jako SWL Ponadto przed przystąpieniem do egzaminu przepracowałem pod okiem kierownika stacji klubowej lub starszych kolegów ponad 18-ście tysięcy łączności głównie na 80 metrach oraz 20 metrach. Szkolenia praktycznego w klubach obecnie nie ma .... a potem mamy pretensje , że młodzi nie znają zasad operatorki. Młody adept teraz na dzień dobry ma 500 watów ..... _________________ SP6DVP-3Z6V oraz:SP0DVP-SR6DVP-SP6V-SO6V-SN40DVP-3Z50DVP w 2027 QRV SP60DVP Autor trzech książek : 55 lat w eterze -autobiografia SP6DVP - 1967-2022 Historia Piastowskiego Klubu Krótkofalowców SP6PAZ z Opola 1967-2022 Historia Polskiego Związku Krótkofalowców na Opolszczyźnie 1957-2023
| | | | | Piotrek76 | 06.04.2026 15:33:00 | 
Grupa: Użytkownik
Posty: 156 #8364721 Od: 2021-1-22
Ilość edycji wpisu: 1 | SP6DVP pisze:
Na egzaminach powinien być nacisk na umiejętność pracy na pasmach amatorskich. Ja za swoich czasów zanim otrzymałem zezwolenie byłem ponad dwa lata czynnym nasłuchowcem i mam potwierdzonych 99 podmiotów jako SWL Ponadto przed przystąpieniem do egzaminu przepracowałem pod okiem kierownika stacji klubowej lub starszych kolegów ponad 18-ście tysięcy łączności głównie na 80 metrach oraz 20 metrach. Szkolenia praktycznego w klubach obecnie nie ma .... a potem mamy pretensje , że młodzi nie znają zasad operatorki. Młody adept teraz na dzień dobry ma 500 watów .....
To były "Twoje czasy", gdy całe krótkofalarstwo to była fonia i CW. Teraz jest znacznie większe spektrum możliwości i nie sposób egzaminować z wszystkiego (zwłaszcza w formie testu).
Poza tym: - Co za problem, że ktoś ma w papierach wpisane 500W? Przecież to nie obowiązek posiadania takiej mocy. W większości przypadków to starsi stażem krótkofalowcy jadą na grubych Stefanach (dobrze, jeśli się mieszczą w mocach licencyjnych) a nie początkujący. - Co za problem, że początkujący wychodzi na pasma i popełni jakiś błąd? A często to nie jest nawet błąd, tylko zrobi coś inaczej, niż "stare wygi" przyzwyczajone do czegoś innego przez lata. - Wystarczy wejść na wspomniane przez Ciebie 80m i porobić tam nasłuchy, aby się przekonać, że ilość nie zawsze przekłada się na jakość i wielu operatorów z kilkuletnim stażem reprezentuje sobą znacznie wyższe umiejętności, niż niejeden z kilkudziesięcioletnim stażem. - Krótkofalarstwo to nie sekta, że wszyscy muszą wyznawać te same zasady i widzieć krótkofalarstwo w taki sposób, w jaki Ty zostałeś je nauczony widzieć lata temu. Dzisiejszy "narybek" ma lepsze media społecznościowe niż radio i krótkofalarstwo bardzo często nie jest dla nich tym samym, czym było dla Was kilkadziesiąt lat temu (aspekt społeczności, możliwość pogadania na odległość z ludźmi, spotkanie w klubie itd.). Kiedyś analogowa fonia i CW to było praktycznie całe krótkofalarstwo, teraz fonia SSB to w zasadzie nisza. | | | | | sp3slu | 06.04.2026 15:39:49 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: MARIANTÓW JO92FC
Posty: 1615 #8364723 Od: 2010-9-14
| Piotrek76 pisze:
IMHO to akurat bardzo dobrze. Celem egzaminu nie jest to, aby egzaminowany zdał, tylko aby sprawdzić kompetencje egzaminowanego. Nadzorujący mają dopilnować uczciwości i jednolitości egzaminu (aby nie miało znaczenia gdzie i u kogo zdajesz - oceniać ma procedura, a nie człowiek, człowiek ma tylko dopilnować przestrzegania procedury). Nadzorujący nie są od ułatwiania, utrudniania, "selekcjonowania" wg własnych biasów itd. Czym nadzorujący traktuje to mniej osobiście, tym jest mniejsza szansa, że go "podkusi" podejrzeć pytania, podpowiedzieć (albo odwrotnie, uznać, że "ten mi się nie podoba i nie powinien zostać krótkofalowcem").
I wszystko jasne !
na marginesie : ja wylosowałem "Przedstaw zależności fazowe we wzbudnicy SSB" w 1987r. i magiel z tego to była również dydaktyka dla mnie 15-latka. Komisja: Jurek SP3GEM, Wojtek SP3CCT, Jan Chrzanowski z PIR Poznań, badała przy okazji cały mój młodzieńczy charakter. | | | | | sp3slu | 06.04.2026 15:43:18 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: MARIANTÓW JO92FC
Posty: 1615 #8364725 Od: 2010-9-14
| A swoje matury pamiętacie ? Domyślnie zwracam się do boomersów | | | | | so5km | 06.04.2026 15:45:27 | Grupa: Użytkownik
Posty: 5 #8364726 Od: 2025-11-6
| SP6DVP pisze: sp3suz pisze:
Moim zdaniem jeżeli chce mieć licencję to zda. bez względu na to jak trudne są pytania. Te egzaminy są moim zdaniem i tak zbyt łatwe. Potem słyszymy " kupiłem FABRYCZNY long wire i nic nie słyszę chyba będę reklamował" Dlatego uważam że powinno być trudno jak cholera. Bo trudniej osiągnięty cel bardziej się ceni. Już i tak zrezygnowano z CW. Teraz jeszcze podać na tacy ( srebrnej) odpowiedzi...? To może w ogóle nie robić egzaminów??
oczywiście , że w Polsce są najłatwiejsze egzaminy na uzyskanie świadectwa uzdolnienia oraz upragnionego znaku czyli pozwolenia radiowego...ale co z tego .... wystarczy posłuchać na 80 metrach .... Na egzaminach powinien być nacisk na umiejętność pracy na pasmach amatorskich. Ja za swoich czasów zanim otrzymałem zezwolenie byłem ponad dwa lata czynnym nasłuchowcem i mam potwierdzonych 99 podmiotów jako SWL Ponadto przed przystąpieniem do egzaminu przepracowałem pod okiem kierownika stacji klubowej lub starszych kolegów ponad 18-ście tysięcy łączności głównie na 80 metrach oraz 20 metrach. Szkolenia praktycznego w klubach obecnie nie ma .... a potem mamy pretensje , że młodzi nie znają zasad operatorki. Młody adept teraz na dzień dobry ma 500 watów .....
Wymaganie, żeby ktoś do egzaminu znał na pamięć bezbłędnie alfabet fonetyczny czy konkretne protokoły jako warunek zdania egzaminu jest dość archaiczne i przesadzone. Zgodnie z wytycznymi CEPT egzamin powinien sprawdzać tylko rzeczy naprawdę istotne, czyli wiedzę techniczną, bezpieczeństwo, prawo radiowe i podstawy propagacji, a nie doświadczenie operatorskie, które i tak zdobywa się w praktyce. Zasady operatorki można poznać szybko, jeśli społeczność jest przyjaźnie nastawiona, ale już po uzyskaniu pozwolenia. Nie ma sensu blokować dostępu do świata radiokomunikacji osobom, które potrafią już trudniejsze rzeczy, jak zbudować radiostację, zaprogramować transceiver czy budować anteny, tylko dlatego, że nie opanowały jeszcze prostszego konwenansu pracy na stacji To nie jest żadna trudna wiedza, tylko praktyka, którą naturalnie zdobywa się używając radia i rozmawiając z innymi co można legalnie robić mając już pozwolenie. Egzamin ustny, który to niby sprawdzał, przecież nie funkcjonuje w takiej formie w wielu innych krajach, był to absurdalny wymóg jak z paragrafu 22 i trudno nie odnieść wrażenia, że ten argument zasad operatorki bywa czasem używany przez osoby czujące się "zagrożone", niż z jakiejś realnej potrzeby. A przecież im więcej nas jest w tym hobby, tym więcej nowych pomysłów, różnych perspektyw, rowiązań z ktorych korzystamy, sprzętu i po prostu więcej innowacyjności, no i więcej QSO  Pozdrawiam! | | | | | Electra | 09.04.2026 14:39:47 | 
 |
|
 | Strona: 1 / 3>>> strony: [1]23 |
| Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!! |
|