W polskim literowaniu najbardziej uwielbiam Jokohamę oznaczającą "Y" Kiedyś nawet zapytałem na paśmie dlaczego tak, to usłyszałem, że chodzi o pisownię oryginalną a nie spolszczoną, choć... nijak mi się to nie kleiło z pierwszą literą oryginalnej pisowni 横浜市
A ja pamiętam, że jeśli chodzi o literowanie to najlepiej robili to cb-radiowcy ci z wyższymi aspiracjami czyli co pracowali na SSB - zawsze książkowo a krótkofalowcy to prawdziwa patologia jeśli o to chodzi... _________________ ***** *** Fan club TRX Digital 942.
Z jakich książek korzystali ci wzorowi użytkownicy CB? _________________ Henryk SQ9MZ
________________________________________________________ "Nie można przecież wciąż być uprzejmym i towarzyskim. Po prostu nie można nadążyć." Włóczykij, Dolina Muminków.
Oficjalnie literowanie obowiązuje służby bo im za to płacą i mają konsekwencje za wszystko. Radioamatorzy mogą dowolnie np. alfabetem warzywnym. Ważne aby przekaz był czytelny mimo że nie elegancki
_________________ "Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
Oficjalnie literowanie obowiązuje służby bo im za to płacą i mają konsekwencje za wszystko. Radioamatorzy mogą dowolnie np. alfabetem warzywnym. Ważne aby przekaz był czytelny mimo że nie elegancki
Jeśli obowiązuje nas Regulamin Radiokomunikacyjny ITU, to obowiązuje nas też jego Załącznik 14 regulujący literowanie znaków (wprawdzie dopuszcza on w łącznościach krajowych używanie innych tabel "uznawanych przez swoje administracje" ale chyba dla łączności amatorskich takich "tabel" w Polsce nie ma).
Jasne, dla nas to głównie zabawa i nieporozumienie nie kończy się śmiercią ludzi w wypadku lotniczym. Jedyna strata to błędny wpis w logu czy brak punktów w zawodach. Z drugiej strony standaryzacja ułatwia komunikację i nie trzeba się domyślać, czy w jakimś języku "kłin" piszą przez Q, K, C czy jeszcze coś innego (nawet jeśli QSO jest krajowe i w ojczystym języku, to przeliterowanie znaków w ICAO daje krótkofalowcom za granicą informację kogo słyszą).
Z jakich książek korzystali ci wzorowi użytkownicy CB?
W latach 90-tych korzystałem z książek dla krótkofalowców czy pisanych przez krótkofalowców ("Podręcznik radioperatora krótkofalowca" Kossobudzkiego, "CB-radio" Janeczka itp., "ABC któtkofalowca" Słomczyńskiego itp.) - w większości autorzy wspominają o różnych lokalnych odstępstwach, ale zalecają trzymanie się standardów.
Literuj jak Ci wygodnie tak, żebyś był zrozumiany. Standardy obowiązują profesjonałów. Btw. wspomniana Jokohama to nie jest jakiś tam wybryk - w transkrypcji angielskiej pisze się przez "Y". Chociaż jak tak przeliterujesz np. Włochowi, to na bank zrozumie, że to "Jot". Osobiście chciałbym, żeby częściej posługiwano się spellingiem ICAO (lotniczym) gdzie angielskie 9 wymawia się jak "najner" (dziewiątka). W słabych warunkach często "najn" w znaku odczytywane jest jako "uan". Spelling ICAO praktycznie wyklucza taką pomyłkę. _________________ R.
Btw. wspomniana Jokohama to nie jest jakiś tam wybryk - w transkrypcji angielskiej pisze się przez "Y". Chociaż jak tak przeliterujesz np. Włochowi, to na bank zrozumie, że to "Jot".
Tylko że ta Jokohama nie wisi w próżni, gdy słyszysz "...Stanisław Jokohama...", to Jokohama jest z polskiego czy angielskiego? A jak ktoś powie "...Zygmunt Kakao..." to powiedział ZK czy ZC? Przyjąłem do wiadomości, że Jokohama oznacza Y, ale gdy reszta znaku jest literowana po polsku, to jest to nielogiczne i niespójne.
sp9fys pisze:
Osobiście chciałbym, żeby częściej posługiwano się spellingiem ICAO (lotniczym) gdzie angielskie 9 wymawia się jak "najner" (dziewiątka). W słabych warunkach często "najn" w znaku odczytywane jest jako "uan". Spelling ICAO praktycznie wyklucza taką pomyłkę.
Jasne, dla nas to głównie zabawa i nieporozumienie nie kończy się śmiercią ludzi w wypadku lotniczym. Jedyna strata to błędny wpis w logu czy brak punktów w zawodach. Z drugiej strony standaryzacja ułatwia komunikację i nie trzeba się domyślać, czy w jakimś języku "kłin" piszą przez Q, K, C czy jeszcze coś innego (nawet jeśli QSO jest krajowe i w ojczystym języku, to przeliterowanie znaków w ICAO daje krótkofalowcom za granicą informację kogo słyszą).
Ufff... No raczej nie inaczej.
Fajny wydruk można sobie wetknąć do antyramy no i gdzieś tam ozdobnie umieścić. Cudny jest 😸,
_________________ "Panta rej" jak mawiał Demokles z Akwirynu
W polskim literowaniu najbardziej uwielbiam Jokohamę oznaczającą "Y" Kiedyś nawet zapytałem na paśmie dlaczego tak, to usłyszałem, że chodzi o pisownię oryginalną a nie spolszczoną, choć... nijak mi się to nie kleiło z pierwszą literą oryginalnej pisowni 横,浜,市,
W latach 90-tych korzystałem z książek dla krótkofalowców czy pisanych przez krótkofalowców ("Podręcznik radioperatora krótkofalowca" Kossobudzkiego)
To też mój podręcznik, tyle że z lat siedemdziesiątych. Nie pamiętam czy w Polsce było już CB. _________________ Henryk SQ9MZ
________________________________________________________ "Nie można przecież wciąż być uprzejmym i towarzyskim. Po prostu nie można nadążyć." Włóczykij, Dolina Muminków.
Chyba jeszcze nie, w 1966 dziecięciem będąc dostałem zabawkę w postaci pary superreakcyjnych walkie-talkie na 27.125 i jedyna obca transmisja jaką usłyszałem pochodziła z czołgów jadących na defiladę tysiąclecia ,))).
Cześć wszystkim, dziś stosunkowo łatwo jest zdać egzamin i uzyskać licencję przez co koledzy, którzy zwyczajnie nie mieli okazji nauczyć się właściwych zasad pracują niepoprawnie i powielają zasłyszane bzdury. Wszystkich bardzo zachęcam do zapoznania się z publikacją "DX Code Of Conduct". Dla niektórych to będzie nowość a dla sporej części kolegów zapewne tylko przypomnienie. W każdym razie warto sobie to wszystko chociaż przejrzeć i odświeżyć:
https://dx-code.com/ . Proszę zwrócić uwagę na punkty na głównej stronie, oraz na zakładkę "IARU Res 08-1"
Wracając do głównego wątku poprawne literowanie to jest oczywiście Alfa, Bravo, Charlie, Delta itd. Jak słusznie jeden z kolegów zauważył, to nie jest obowiązek. Nikt nas za to z pracy nie zwolni, natomiast jeśli zależy nam na sprawnej pracy na pasmach i chcemy być dobrymi operatorami to sugeruję stosować właściwe zasady.
Po to są standardy literowania, żeby komunikacja przez radio była jednoznaczna i bez pomyłek.To podstawy. Napisał ktoś o pierwszych radiach CB - za granicą (USA i tzw. Europa Zachodnia) pierwsze urządzenia na pasmo CB produkowano i sprzedawano od początku lat'60(!) Były także lampowe, z jednym lub kilkoma kanałami (na "kwarcach").M.in. firma Heathkit produkowała taki radiotelefon AM, wymienny kwarc był na zewnątrz obudowy (nie pamiętam typu). Tranzystorowe "walkie-talkie" to już dużo późniejsza historia (np. firma Zodiac). _________________ Jarek now SP4XD https://www.youtube.com/@SP4XD