 | Strona: 1 / 2>>> strony: [1]2 |
Jak PZK (nie)pomaga swoim członkom |  |
| | | | 3Z3Z3Z | 29.06.2026 22:46:54 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Gdańsk
Posty: 40 #8387987 Od: 2025-7-1
| JAK PZK (NIE) POMAGA SWOIM CZŁONKOM – CZYLI 7 MIESIĘCY MYDLENIA OCZU, IGNOROWANIA SKARG I STRATEGII „NA URZĘDNIKA”
Siemanko, muszę się z Wami podzielić historią, która idealnie pokazuje, jak Zarząd Główny Polskiego Związku Krótkofalowców traktuje ludzi, którzy regularnie płacą składki i oczekują od organizacji REALNEGO, statutowego wsparcia. Spoiler: władze centralne wykazują absolutną obojętność wobec problemów szarych członków, a szumne hasła o „PR-ze”, „innowacjach” i „wspieraniu krótkofalarstwa” to zwykła fikcja literacka.
Sytuacja dotyczy mojej walki z zarządcą nieruchomości o montaż anten. Poniżej pełna chronologia i cytaty z oficjalnej korespondencji z Sekretarzem, Prezydium oraz Główną Komisją Rewizyjną (która, jak się okazuje, również kompletnie zawodzi).
Wszystko zaczęło się 5 listopada 2025 r. Napisałem do Sekretarza PZK, Cezarego Zycha (SQ5CKZ), z pytaniem o wsparcie prawne, bo zarządca wymyślił absurdalne wymogi (prawa autorskie architekta do budynku itp.).
Cezary odpisał z pełną kulturą i zadeklarował pomoc: -------------------------------------------------- PZK (05.11.2025): "PZK nie posiada zespołu prawników, ale przy pomocy kilku biegłych w prawie członków PZK przygotowaliśmy wzór pisma do spółdzielni mieszkaniowych i wspólnot mieszkaniowych (...) Pismo wystawia i podpisuje Zarząd Główny PZK." --------------------------------------------------
Podpaliłem się, podesłałem mu pełną argumentację zarządcy. Odpowiedź? -------------------------------------------------- PZK (05.11.2025): "OK, dzięki za info, zajmę się tematem i dam znać w ciągu kilku dni, pewnie po weekendzie. Pozdrawiam, Cezary SQ5CKZ" --------------------------------------------------
Super, prawda? "Po weekendzie".
Pisałem monity 12 listopada i 2 grudnia. Cisza. 10 lutego 2026 r. (czyli TRZY MIESIĄCE PÓŹNIEJ) wysłałem maila do całego Prezydium ZG PZK: -------------------------------------------------- Ja (10.02.2026): "Obecna sytuacja (...) buduje obraz organizacji, która, cytując głosy wielu rozgoryczonych kolegów, „ma swoich członków w poważaniu” (...) Czy PZK jest organizacją realnie wspierającą krótkofalarzy, czy jedynie fasadą służącą do pobierania składek?" --------------------------------------------------
Prezydium? Oczywiście całkowicie zignorowało temat. Brak jakiejkolwiek reakcji.
16 lutego 2026 r. poszła oficjalna skarga na bezczynność Sekretarza do Głównej Komisji Rewizyjnej (GKR). Dopiero gdy grunt zaczął palić się pod nogami, Sekretarz raczył odpisać, rzucając klasyczne "przepraszam", ale jednocześnie serwując kuriozalną linię obrony:
-------------------------------------------------- PZK (23.02.2026): "Przyznaję się do zaniedbania sprawy. Uważam jednak Twoją reakcję za zbyt daleko idącą. (...) Sprawa montażu anten poziomych pomiędzy budynkami jest niestety 'zapomniana' przez przepisy prawa budowlanego. (...) W imieniu Prezydium ZG PZK wystąpiłem z pismem w tej sprawie bezpośrednio do Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego (GINB). Do czasu otrzymania jego stanowiska nie będziemy w stanie udzielić Ci jasnej i pełnej odpowiedzi." --------------------------------------------------
Słyszycie to? Zamiast sporządzić pismo wspierające do zarządcy (tak jak obiecał), Związek postanowił wysłać zapytanie do GINB i uzależnić swoje działanie od terminów i humoru urzędników państwowych.
Żeby było zabawniej – na przełomie lutego i marca skontaktował się ze mną telefonicznie sam Prezes PZK (SP5E). Osobiście przeprosił mnie za zaistniałą sytuację i zadeklarował, że problem zostanie ostatecznie załatwiony. Jak się szybko okazało, zapewnienia płynące z samego szczytu władz Związku były warte dokładnie tyle samo, co obietnice Sekretarza – czyli zupełnie nic.
12 maja 2026 r. wypunktowałem im tę bzdurną strategię. Przecież GINB to organ administracji, a nie darmowa kancelaria doradcza dla stowarzyszeń! GINB najpewniej odpowie formułką, że nie ma kompetencji do wydawania ogólnych opinii prawnych.
-------------------------------------------------- Ja (12.05.2026): "Odnoszę nieodparte wrażenie, że argument o oczekiwaniu na opinię GINB jest jedynie swoistą zasłoną dymną mającą na celu dalsze odwlekanie realnej pomocy statutowej. (...) Czy PZK zamierza przygotować merytoryczne pismo wspierające (...) czy też jedyną formą 'pomocy' pozostanie czekanie na odpowiedź z GINB?" --------------------------------------------------
I co? Dokładnie ten sam scenariusz. Kolejny miesiąc bez odpowiedzi na maila.
W zeszłym tygodniu (19 czerwca) wysłałem im ostateczne wezwanie z 7-dniowym terminem.
-------------------------------------------------- Ja (19.06.2026): "Mija właśnie siódmy miesiąc od obietnicy wsparcia ze strony Sekretarza ZG PZK (...) Całkowite zignorowanie oficjalnej skargi członka przez organ kontrolny Związku (GKR) to jawne lekceważenie obowiązków statutowych. (...) Jeżeli nie uzyskam odpowiedzi, skieruję swoje działania w kierunku nagłośnienia całej sytuacji na forach środowiskowych ogólnopolskich i międzynarodowych." --------------------------------------------------
PODSUMOWANIE – PATOLOGIA, ARROGANCKIE MILCZENIE I INSTYTUCJA POZOROWANA
Wyznaczony termin minął. Odpowiedzi brak. GKR (Komisja Rewizyjna), która ma rzekomo kontrolować ten paraliż decyzyjny, sama ignoruje oficjalne skargi, chroniąc pozycję kolegów z władz centralnych. Nawet sam Prezes PZK (SP5E) potrafi zadzwonić, przeprosić, zadeklarować przez telefon, że „problem zostanie załatwiony”, po czym machina urzędnicza i tak całkowicie człowieka lekceważy.
Nazwijmy rzeczy po imieniu, bez zbędnej dyplomacji: PZK jako organizacja centralna wykazuje rażące lekceważenie wobec własnych członków.
* Miesiące systematycznego ignorowania: Ignorowanie korespondencji przez 90 dni, a potem kolejne miesiące milczenia. Dla tych ludzi odpisanie na wiadomość od człowieka, który finansuje ich działalność, stanowi barierę nie do pokonania. Przejaw głębokiej arogancji. * Fasada do zbierania funduszy: Aktywność Związku kończy się w momencie pobrania rocznej składki. Kiedy potrzebujesz realnej, statutowej pomocy w sporze z administratorem, cała ta rzekoma potęga organizacyjna kurczy się do bezradności. * Strategia „na strusia”: Zero odwagi, zero wypracowanej, silnej linii obrony praw krótkofalarzy. Jak pojawia się problematyczny temat, zamiast walczyć o interesy członka, wolą wysłać pismo do GINB i udawać greka: „My czekamy na odpowiedź z urzędu, nic nie możemy zrobić”. To nie jest pomoc, to jest ordynarna gra na zwłokę i tworzenie pozorów pracy, żeby petent w końcu się odczepił. * Kompletny bezwład i kolesiostwo: Oficjalne skargi trafiają do szuflady, ponieważ organy kontrolne są całkowicie niewydolne i lojalne wobec personelu wykonawczego, a nie wobec członków.
Zastanówcie się głęboko, zanim przelejecie im chociażby złotówkę na kolejny rok działalności. Finansowanie struktur, które przypominają sobie o Twoim istnieniu wyłącznie w okresie płatności składek, mija się z celem. Mam już serdecznie dość tego lekceważenia, braku profesjonalizmu i pisania w próżnię. Wyczerpałem wszelkie formalne ścieżki i bardzo mocno zastanawiam się nad rezygnacją z członkostwa w tym związku, szkoda energii i pieniędzy na organizację, która w krytycznym momencie bezlitośnie odwraca się od swoich ludzi.
Mirosław SQ2JDM
PS. Jeżeli ktoś jest zainteresowany dokładną i pełną korespondencją z PZK to dajcie znać i podeślę, niestety na forum nie da się załączyć PDFów. _________________ https://www.qrz.com/db/3Z3Z3Z | | | | | Electra | 05.07.2026 02:37:03 | 
 |
| | | | | sp5it | 29.06.2026 23:02:03 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: KO02OI
Posty: 7913 #8387992 Od: 2009-12-28
Ilość edycji wpisu: 1 | Umiesz liczyć? Licz na siebie. Ja jestem z PZK zadowolony. Za moja składkę robią to, czego od nich oczekuję. _________________ You can't have too many antennas...
 | | | | | canis_lupus | 29.06.2026 23:09:21 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: Kraków
Posty: 8268 #8387996 Od: 2013-7-18
| 7 miesięcy? Ja od 2022 czekam na odpowiedzi...  _________________ "Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y". | | | | | sp3slu | 30.06.2026 02:06:15 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: MARIANTÓW JO92FC
Posty: 1656 #8388029 Od: 2010-9-14
| - Biedaku ! | | | | | sp5xhn | 30.06.2026 07:21:24 | 
Grupa: Użytkownik
Posty: 399 #8388051 Od: 2009-10-31
| Podobny problem ja mam napisałem pismo do Spółdzielni o wydanie zezwolenia na montaż anten amatorski przysłali mi odpowiedz abym odpowiedział odnośnie czułości anten, promieniowania , pomiarów, na jakich częstotliwościach pracował itd. Czyli napisał doktorat i oczywiście przedstawił projekt. Poszukuje fachowca co by się znał na prawie i budownictwie. Pozdrawiam | | | | | SP6OUJ. | 30.06.2026 08:48:42 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: jo80ve
Posty: 1948 #8388094 Od: 2015-6-23
| sp5xhn pisze:
Podobny problem ja mam napisałem pismo do Spółdzielni o wydanie zezwolenia na montaż anten amatorski przysłali mi odpowiedz abym odpowiedział odnośnie czułości anten, promieniowania , pomiarów, na jakich częstotliwościach pracował itd. Czyli napisał doktorat i oczywiście przedstawił projekt. Poszukuje fachowca co by się znał na prawie i budownictwie. Pozdrawiam
To może napisz, że jesteś nasłuchowcem i są to anteny do odbioru. Czyli będzie Cię obowiązywały takie same zasady, co do odbiorców fal TV.
_________________ 73! Arek sp6ouj OT-50 PZK, http://pzk.ovh
| | | | | sp9wlc | 30.06.2026 09:54:55 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: Rybnik, jo90gb, G-RN
Posty: 464 #8388144 Od: 2011-4-9
| sp5xhn pisze:
Podobny problem ja mam napisałem pismo do Spółdzielni o wydanie zezwolenia na montaż anten amatorski przysłali mi odpowiedz abym odpowiedział odnośnie czułości anten, promieniowania , pomiarów, na jakich częstotliwościach pracował itd. Czyli napisał doktorat i oczywiście przedstawił projekt. Poszukuje fachowca co by się znał na prawie i budownictwie. Pozdrawiam
a zwracałeś się do PZK z prośbą o pomoc? _________________ klub SP9KJT kontakt: sp9kjt@mks.rybnik.pl, https://mks.rybnik.pl/sp9kjt/home Pozdrawiam Tomasz, Rybnik kontakt sp9wlc@wp.pl
| | | | | SP6IX | 30.06.2026 11:13:22 | 

Grupa: Użytkownik
Posty: 8468 #8388178 Od: 2008-3-18
| sp9wlc pisze: sp5xhn pisze:
Podobny problem ja mam napisałem pismo do Spółdzielni o wydanie zezwolenia na montaż anten amatorski przysłali mi odpowiedz abym odpowiedział odnośnie czułości anten, promieniowania , pomiarów, na jakich częstotliwościach pracował itd. Czyli napisał doktorat i oczywiście przedstawił projekt. Poszukuje fachowca co by się znał na prawie i budownictwie. Pozdrawiam
a zwracałeś się do PZK z prośbą o pomoc?
O jakiej pomocy myślisz ? .Miałem w latach 2010-2012 ten sam problem ,który dotyczył anten tu w Bardzie ,prosiłem o pomoc prawną i niestety pzk jej nie udzieliło więc następnym krokiem było nie zapłacenie składek a po ich monicie że mam nie zapłacone składki odpisałem że ja nie dostałem o nich wsparcia i tak się rozeszliśmy Ja i pzk .Teraz mam na nich w.....e nie płacę i nic od nich nie chcę. _________________ http://sp6ix.pl.tl
W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo w jęzorze, siła w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.
Nie znoszę nieuków i arogantów. | | | | | sp2bmx | 30.06.2026 11:35:06 | 
Grupa: Użytkownik
Posty: 149 #8388183 Od: 2015-7-1
| Wypełniłem "arkusz Diomizego". Złożyłem w Urz. Powiatowym. Poszedłem do swej gminy i w przeciągi kilku minut dostałem zgodę. | | | | | SP9Z | 30.06.2026 11:48:35 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Sosnowiec JO90NF
Posty: 1095 #8388198 Od: 2009-11-18
| Ja akurat miałem dobre doświadczenie, w 2010 roku, po przeprowadzce do nowego QTH. Poprosiłem pisemnie prezesa PZK o pismo poparcia do wspólnoty w sprawie anten. Ówczesny prezes PZK pismo mi takie, napisał, zresztą dosyć obszerne. Do tego odpowiednia rozmowa przy kawie z zarządem WM i pisemne zezwolenie bez problemu dostałem. 
_________________ Jacek
| | | | | canis_lupus | 30.06.2026 11:55:08 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: Kraków
Posty: 8268 #8388204 Od: 2013-7-18
| SP9Z pisze: Ja akurat miałem dobre doświadczenie, w 2010 roku, po przeprowadzce do nowego QTH. Poprosiłem pisemnie prezesa PZK o pismo poparcia do wspólnoty w sprawie anten. Ówczesny prezes PZK pismo mi takie, napisał, zresztą dosyć obszerne. Do tego odpowiednia rozmowa przy kawie z zarządem WM i pisemne zezwolenie bez problemu dostałem. 
Brawo Ty, a za czym to jest argument? _________________ "Prezydium zapoznało się z wnioskiem Marka SP9UO, w którym domaga się podjęcia przez Prezydium działań przeciwko osobom szkalującym PZK, a szczególnie przeciwko członkom organizacji. Takie działania będą podjęte po zasięgnięciu opinii prawnej."
To mówiłem ja, "unlis i ukrywający coś, wstydzący się swojego znaku, człowiek z ulicy, losowa osoba z internetu, element, ignorant i darmozjad, anonimowy pirat, konfident, donosiciel, do d**y". | | | | | Electra | 05.07.2026 02:37:03 | 
 |
| | | | | sp9wlc | 30.06.2026 13:37:23 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: Rybnik, jo90gb, G-RN
Posty: 464 #8388227 Od: 2011-4-9
| [quote=SP6IX]sp9wlc pisze: sp5xhn pisze:
Podobny problem ja mam napisałem pismo do Spółdzielni o wydanie zezwolenia na montaż anten amatorski przysłali mi odpowiedz abym odpowiedział odnośnie czułości anten, promieniowania , pomiarów, na jakich częstotliwościach pracował itd. Czyli napisał doktorat i oczywiście przedstawił projekt. Poszukuje fachowca co by się znał na prawie i budownictwie. Pozdrawiam
a zwracałeś się do PZK z prośbą o pomoc?
O jakiej pomocy myślisz ? .Miałem w latach 2010-2012 ten sam problem ,który dotyczył anten tu w Bardzie ,prosiłem o pomoc prawną i niestety pzk jej nie udzieliło więc następnym krokiem było nie zapłacenie składek a po ich monicie że mam nie zapłacone składki odpisałem że ja nie dostałem o nich wsparcia i tak się rozeszliśmy Ja i pzk .Teraz mam na nich w.....e nie płacę i nic od nich nie chcę. [/quote]
myślę o pomocy prawnej lub każdej innej, Twój przypadek jest rzeczywiście podobny, jednak wydaje mi się że przypadek sp5xhn nie ma nic wspólnego z brakiem pomocy pzk _________________ klub SP9KJT kontakt: sp9kjt@mks.rybnik.pl, https://mks.rybnik.pl/sp9kjt/home Pozdrawiam Tomasz, Rybnik kontakt sp9wlc@wp.pl
| | | | | sq3llh | 30.06.2026 13:42:34 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: jo71st
Posty: 266 #8388229 Od: 2014-12-21
| Poważnie? Teraz to odkryłeś? Ja wiem od dawna że pzk nikomu nie pomogło. Chyba,że swoim bliskim. Są tylko po ro by kasę brać. Ja nie należę i nie zamierzam ,bo nie są nam aż rąk potrzebnie to że za ich lekka pomocą,a raczej wsparciem finansowym innych, przepchną jakiś wpis w ustawie to tylko tyle. Tam liczy się kasa i tylko kasa Nic po ,a tym . A jak ktoś jest zapisany. To tylko jest rubryką w tabelce.
Umies liczyć, licz na siebie. Nawet prawników którzy jakoś pomogą ci ogarnąć prawo budowlane też musiz szukać. Albo liczyć na życzliwość urzędasów. _________________ swl sp332139 | | | | | SP9Z | 30.06.2026 18:18:57 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Sosnowiec JO90NF
Posty: 1095 #8388326 Od: 2009-11-18
| canis_lupus pisze:
Brawo Ty, a za czym to jest argument?
Za tym, że jeżeli ktoś pisze, że nigdy, nikomu PZK nie pomogło, to jest to nie do końca prawda. Mnie, zwyczajnemu członkowi pomogło. I nie byłem żadnym znajomym, ani niczyim bliskim.
_________________ Jacek
| | | | | SP6IX | 30.06.2026 18:53:36 | 

Grupa: Użytkownik
Posty: 8468 #8388344 Od: 2008-3-18
| SP9Z pisze: canis_lupus pisze:
Brawo Ty, a za czym to jest argument?
Za tym, że jeżeli ktoś pisze, że nigdy, nikomu PZK nie pomogło, to jest to nie do końca prawda. Mnie, zwyczajnemu członkowi pomogło. I nie byłem żadnym znajomym, ani niczyim bliskim.
Jacku jak jesteś nowy na jakimś terenie to niestety nie jesteś mile widziany z prośbami w Urzędzie Gminy co śmieszniejsze nawet w kwestii meldunkowej dopiero po kilku latach zostałem mieszkańcem de fakto tak że pzk mnie nie lubi i nie chcę z nimi mieć nic wspólnego .  _________________ http://sp6ix.pl.tl
W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo w jęzorze, siła w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze.
Nie znoszę nieuków i arogantów. | | | | | so5km | 01.07.2026 08:18:47 | Grupa: Użytkownik
Posty: 8 #8388454 Od: 2025-11-6
| SP9Z pisze: Ja akurat miałem dobre doświadczenie, w 2010 roku, po przeprowadzce do nowego QTH. Poprosiłem pisemnie prezesa PZK o pismo poparcia do wspólnoty w sprawie anten. Ówczesny prezes PZK pismo mi takie, napisał, zresztą dosyć obszerne. Do tego odpowiednia rozmowa przy kawie z zarządem WM i pisemne zezwolenie bez problemu dostałem. 
Hej Jacku,
Ja też się cieszę, że padł ten przykład, bo dobrze pokazuje coś, co często umyka w takich dyskusjach gdzie emocje biorą górą.
W praktyce naprawdę sporo spraw da się załatwić po ludzku przyjacielską rozmową, spokojnym podejściem i odrobiną dobrej woli (tak z obu stron, ale dużo zależy od tego jak zaczynamy). To nie jest naiwność, tylko realne doświadczenie wielu z nas. Jasne, nie zawsze się uda, ale jak ktoś prawie na każdym kroku spotyka opór to może warto zastanowić się samemu czegoś źle nie robi? W wielu przypadkach działa to lepiej niż zaczynanie od pozycji w stylu "mam prawo i koniec". Ludzie, czy to zarząd wspólnoty, czy ktoś z PZK reagują przede wszystkim na sposób, w jaki się do nich podchodzi. Jeśli zaczynamy od konfliktu, to zwykle dostajemy konflikt. Jeśli zaczynamy od rozmowy, często pojawia się przestrzeń do dogadania się.
A co do publicznego "rozliczania" PZK na forach to mam mieszane odczucia. Oczywiście krytyka bywa potrzebna, ale warto pamiętać, że to nie jest korporacja z działem prawnym i SLA na odpowiedzi. To organizacja oparta w dużej mierze na pracy społecznej. Można mieć oczekiwania, ale dobrze też zachować proporcje. PZK to nie tylko sprawy prawno antenowe, ich rola to też reprezentowanie naszego środowiska, udział i odprowdzanie składek do IARU więc pilnowanie naszych pasm przed zakusami korpo, pilnowanie pasm w kraju (nie raz potrzebne), organizacja życia krótkofalarskiego (kluby, eventy, wystawy, popularyzacja hobby), QSL-e, dyplomy, zawody! Uogólnianie, że "PZK nie pomaga" przez pryzmat problemu z anteną wydaje się daleko idącym wnioskiem. Ale gdyby ktoś odprowadził raz skladkę tylko po to, że dostać wsparcie prawne to są już inne przemyślenia.
| | | | | SO8FM | 01.07.2026 08:54:45 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: Rzeszów
Posty: 388 #8388463 Od: 2015-7-30
| Zrobienie copy-paste z gotowca, który nie niesie praktycznie żadnych skutków prawnych czy odpowiedzialności, a może zatkać usta betonu w spółdzielni, to robota na 10 min... I powinno to być zrobione niezależnie od innych (długotrwałych) kroków, które rozumiem jako próbę urzędowego unormowania sytuacji.
Ale póki co się cieszę z nadania odznak członkom naszego oddziału, po ponad półtora roku oczekiwania. Na szczęście tylko jeden kolega nie doczekał...
Robi się trochę jak w jakimś korpo czy urzędzie, gdzie łatwiej zorganizować milionową inwestycję niż kupić urzędnikowi długopis... Jeden zadowolony z załatwienia grubego tematu nie przebije 100 niezadowolonych ze spraw, które powinny być robione od ręki.
Pozdrawiam, Paweł | | | | | sp9wlc | 01.07.2026 09:00:03 | 

Grupa: Użytkownik
QTH: Rybnik, jo90gb, G-RN
Posty: 464 #8388467 Od: 2011-4-9
| so5km pisze: SP9Z pisze: Ja akurat miałem dobre doświadczenie, w 2010 roku, po przeprowadzce do nowego QTH. Poprosiłem pisemnie prezesa PZK o pismo poparcia do wspólnoty w sprawie anten. Ówczesny prezes PZK pismo mi takie, napisał, zresztą dosyć obszerne. Do tego odpowiednia rozmowa przy kawie z zarządem WM i pisemne zezwolenie bez problemu dostałem. 
Hej Jacku,
Ja też się cieszę, że padł ten przykład, bo dobrze pokazuje coś, co często umyka w takich dyskusjach gdzie emocje biorą górą.
W praktyce naprawdę sporo spraw da się załatwić po ludzku przyjacielską rozmową, spokojnym podejściem i odrobiną dobrej woli (tak z obu stron, ale dużo zależy od tego jak zaczynamy). To nie jest naiwność, tylko realne doświadczenie wielu z nas. Jasne, nie zawsze się uda, ale jak ktoś prawie na każdym kroku spotyka opór to może warto zastanowić się samemu czegoś źle nie robi? W wielu przypadkach działa to lepiej niż zaczynanie od pozycji w stylu "mam prawo i koniec". Ludzie, czy to zarząd wspólnoty, czy ktoś z PZK reagują przede wszystkim na sposób, w jaki się do nich podchodzi. Jeśli zaczynamy od konfliktu, to zwykle dostajemy konflikt. Jeśli zaczynamy od rozmowy, często pojawia się przestrzeń do dogadania się.
A co do publicznego "rozliczania" PZK na forach to mam mieszane odczucia. Oczywiście krytyka bywa potrzebna, ale warto pamiętać, że to nie jest korporacja z działem prawnym i SLA na odpowiedzi. To organizacja oparta w dużej mierze na pracy społecznej. Można mieć oczekiwania, ale dobrze też zachować proporcje. PZK to nie tylko sprawy prawno antenowe, ich rola to też reprezentowanie naszego środowiska, udział i odprowdzanie składek do IARU więc pilnowanie naszych pasm przed zakusami korpo, pilnowanie pasm w kraju (nie raz potrzebne), organizacja życia krótkofalarskiego (kluby, eventy, wystawy, popularyzacja hobby), QSL-e, dyplomy, zawody! Uogólnianie, że "PZK nie pomaga" przez pryzmat problemu z anteną wydaje się daleko idącym wnioskiem. Ale gdyby ktoś odprowadził raz skladkę tylko po to, że dostać wsparcie prawne to są już inne przemyślenia.
Idealanie w punkt Tak jak nasze społeczeństwo stało się roszczeniowe, na dodatek jesteśmy ekspertami we wszystkich konkurencjach i dziedzinach nie było jeszcze nigdy. _________________ klub SP9KJT kontakt: sp9kjt@mks.rybnik.pl, https://mks.rybnik.pl/sp9kjt/home Pozdrawiam Tomasz, Rybnik kontakt sp9wlc@wp.pl
| | | | | SP9RQA | 01.07.2026 09:20:37 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: KN09NP
Posty: 1292 #8388477 Od: 2010-3-23
| so5km pisze:
(...) A co do publicznego "rozliczania" PZK na forach to mam mieszane odczucia. Oczywiście krytyka bywa potrzebna, ale warto pamiętać, że to nie jest korporacja z działem prawnym i SLA na odpowiedzi. To organizacja oparta w dużej mierze na pracy społecznej. Można mieć oczekiwania, ale dobrze też zachować proporcje. PZK to nie tylko sprawy prawno antenowe, ich rola to też reprezentowanie naszego środowiska, udział i odprowdzanie składek do IARU więc pilnowanie naszych pasm przed zakusami korpo, pilnowanie pasm w kraju (nie raz potrzebne), organizacja życia krótkofalarskiego (kluby, eventy, wystawy, popularyzacja hobby), QSL-e, dyplomy, zawody! Uogólnianie, że "PZK nie pomaga" przez pryzmat problemu z anteną wydaje się daleko idącym wnioskiem. Ale gdyby ktoś odprowadził raz skladkę tylko po to, że dostać wsparcie prawne to są już inne przemyślenia.
Zważywszy na to, że zapewne 95% wszystkich problemów z jakimi się mierzymy tyczy spraw antenowych to co jak co, ale w tym temacie PZK powinno mieć już od 30 lat wypracowane procedury gotowe do wykorzystania przez potrzebujących. A mamienie i odwlekanie w czasie to jest po prostu żałosne i raczej fanów zarządowi PZK nie przysporzy. _________________ Krzysztof, Gorlice http://www.kawalek-nieba.pl/?p=5840
| | | | | jfr | 01.07.2026 10:05:05 | 
Grupa: Użytkownik
QTH: JO90WA
Posty: 851 #8388492 Od: 2017-11-3
| SP9RQA pisze:
Zważywszy na to, że zapewne 95% wszystkich problemów z jakimi się mierzymy tyczy spraw antenowych to co jak co, ale w tym temacie PZK powinno mieć już od 30 lat wypracowane procedury gotowe do wykorzystania przez potrzebujących. A mamienie i odwlekanie w czasie to jest po prostu żałosne i raczej fanów zarządowi PZK nie przysporzy.
Procedury, powiadasz... Oni się nawet nie nauczyli w miarę sensownie wysłać delikwenta na drzewo.
_________________ Paweł sierrapapaninepapaalphazulu | | | | | Electra | 05.07.2026 02:37:03 | 
 |
|
 | Strona: 1 / 2>>> strony: [1]2 |
| Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!! |
|